Jedna cnota nie cnota

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ezop
Tytuł Jedna cnota nie cnota
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Wydawca Akademia Umiejętności
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Biernat z Lublina
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)

Cały zbiór

Indeks stron

33. Jedna cnota nie cnota.

Człowiek, gdy go pies ukąsił,
Szukał, ktoby go uleczył;
Aż jeden miedzy sąsiady
Dodał mu takowej rady:
„Chceszli by rychłe zdrowie miał,        5
„Daj psu, być ranę wylizał;
„Psi język ma to przyrodzenie:
„Ranam czyni rychłe gojenie“.
On rzekł: „By mi mial pies lizać,
„Z lizania jąłby zaś kąsać:        10
„Acz język ma małą dobroć,
Ale w zębiach jest wielka złość“.

Niepożyteczneć złych dobroci:
Za lekarstwo jad ci wróci;
Złyciem nie dba o nikogo,        15
Wszędy patrzy pożytku swego.


Przypisy

Rimicius: D (166) De homine, a cane morso. [H 221 Κυνόδηϰτος]. C (169) Od psa vkaussenẏ. — FE (58) O chłopie, co go pies ukąsił.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Ezop, Ignacy Chrzanowski i tłumacza: Biernat z Lublina.