Przejdź do zawartości

Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Psałterz Dawidów/Psalm LXXXVIII

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Psałterz Dawidów
Podtytuł Psalm LXXXVIII
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie: wydanie kompletne, opracowane przez Jana Lorentowicza
Wydawca Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Data wyd. [1919]
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Indeks stron

PSALM LXXXVIII.


Domine Deus salutis meae.


Boże! moja nadziejo i moja pomocy!
 Do Ciebie wołam we dnie i w nocy:
Niechaj miejsce u Ciebie mają prośby moje,
 Skłoń ku mnie ucho łaskawe swoje.
Nieszczęście duszę trapi, troski niemasz miary,
 Żywot już widzi prawie swe mary.
Ciało zgoła już martwe, sił nie czuję w sobie,
 Myśl moja wszytka tylko o grobie.
Leżę jako zabity, pod ziemię włożony,
 Od Ciebie i od świata wzgardzony.
Ponurzyłeś mię w srogiej otchłani podziemnej,
 Ponurzyłeś mię w przepaści ciemnej.
Zmocniły się nade mną Twe zapalczywości,
 Przywiodłeś na mię swe nawałności.
Odraziłeś ode mnie przyjacioły wszytki,
 Jestem w ich oczu na podziw brzydki,

Siedzę jako w okowach, wyszcia nie najduję,
 Oczu prze zbytni swój płacz nie czuję.
Przedsię ja, Panie, dokąd świeci dzień na niebie,
 Wołam i ręce ściągam do Ciebie.
Czy umarłym cuda chcesz okazować? czyli
 Umarli, wstawszy, będą Cię czcili?
Czy dobroć Twoja w grobiech będzie powiadana,
 Albo pod ziemią prawda wyznana?
Czy Twoję sprawiedliwość i Twe sprawy dziwne
 Wspominać mogą kraje nieżywne?
Ciebie ja przedsię wzywam, do Ciebie mój Panie,
 Nigdy mej prośby głos nie ustanie.
Boże mój, przecz odrzucasz smętną duszę moję,
 I twarz ode mnie odwracasz swoję?
Troski mię z lat namłodszych moich naszladują,[1]
 Twoje mię ciężkie strachy zejmują.
Twój mię gniew, zapalczywość Twoja mię ścisnęła
 I jako powódź, zewsząd zamknęła.
Odstrychnąleś ode mnie krewne i znajome, —
 Wszytkich okryły ćmy niewidome.




  1. ↑ ścigają, prześladują.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.