Co raz Bóg przejźrzał,[1] to już być musi,
A o to człowiek prózno się kusi,
Aby nawiętsze jego staranie
Mogło zatrzymać to wieczne zdanie:
Wszytko na świecie idzie swym pędem,
Nie omylnością, abo za błędem;
A co z przyczyny wiecznej zstępuje,[2]
Tego i sam Bóg nie rad hamuje.