Gawęda przy winie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mikołaj Biernacki
Tytuł Gawęda przy winie
Pochodzenie Piosnki i satyry
Data wydania 1879
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Gawęda przy winie.


Gdy się zbiorą sąsiedzi
W przyjacielskie koło,
Ten się cieszy, ten biedzi,
Smutno i wesoło.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,
Smutek jakoś ginie,
Jak mara przepada,
Nikną troski, niepokoje,
Gospodarzu! zdrowie twoje!

Tu zamarzły buraki,
Tam żyto nie plenne,
Ówdzie groch ladajaki,
Choć śpiewaj nowennę.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,

Niech tam żyto ginie,
Niechaj groch przepada,
Niedbam o to i niestoję.
Gospodarzu! zdrowie twoje!

Tu wołają podatki,
Tam raty bankowe,
Weksel ciągnie przed kratki,
Choć rozerwij głowę.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,
Weksel precz, gdzieś płynie,
W piekło się zapada,
I niczego się nie boję.
Gospodarzu! zdrowie twoje!

Bywa czasem się spotka,
Przekora z niezgodą;
I brzydko; niema środka;
Bodą się i bodą.
Ale gdy przy winie
Człowiek się rozgada,
W żalach się rozpłynie,
Duszę wyspowiada...
Wnet łączy się dłoni dwoje,
Gospodarzu! zdrowie twoje!


Ale kto tam wysłowi
Wina wszelkie dziwy;
Podziękujmy losowi
Za ten płyn poczciwy.
Bo kiedy przy winie
Człowiek się rozgada,
Radość w duszę spłynie,
Do serca przypada...
Uścisnąłby świat! Panowie!
Kochajmy się! Wasze zdrowie!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Mikołaj Biernacki.