Głos Petrarki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Victor Hugo
Tytuł Głos Petrarki
Pochodzenie Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy
Data wydania 1901
Druk Drukarnia A. T. Jezierskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Wiktor Gomulicki
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
V.
Głos Petrarki.


Odeszła — a wciąż przecie widna memu oku;
Nocą w szafirach nieba, a dniem w lasów mroku.
Czemże jest wzrok cielesny wobec wzroku ducha!
Otoś tęskny, w twych myślach smutek i noc głucha,
Wtem ta, po której płaczesz, staje koło ciebie
W mroku. Gwiazdy na czarnem najwidniejsze niebie.

Widzę matkę, i ciebie widzę, Lauro droga.
Gdzie ty, kochanko moja? Pośród gwiazd, u Boga!
Widna-ś mi, bo cię kocham. Za twojem obliczem
Wciąż dążą moje oczy! Ach! wszystko jest niczem,
Prócz miłości! By ludziom dać moc jednakową
Z bóstwem, na to wystarczy czarodziejskie słowo:
Kocham. Miłość, o Lauro, wyższa jest nad zmysły.
I dlatego serc naszych sojusz jest tak ścisły
I święty, że stojemy od siebie zdaleka,
I że wciąż gwiazda twoja przedemną ucieka.
A gdy pytam, szukając: jest tu Laura blada?
Źrenica mówi: „niema” — „jest”, duch odpowiada.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Victor Hugo i tłumacza: Wiktor Gomulicki.