Erotyki (Zbierzchowski)/Ofiarowanie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Ofiarowanie
Pochodzenie Moja dzieweczka
Data wydania 1923
Wydawnictwo Spółka Nakładowa „Odrodzenie“
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
OFIAROWANIE.

Jakiż dam ci podarunek
Ja, co jestem tak ubogi,
Że sprzedaję ludziom słońce,
Jak przekupień wedle drogi?
Jakim uczczę ciebie darem,
Złotogłowiu skąd ci utnę
Ja, co niemam nic prócz serca,
Które jest tak bardzo smutne?

Niepoprawny ja wędrowiec,
Ciągle naprzód gnam w rozterce.
Śpiewam ludziom dźwięczne piosnki,
Na liczmany zmieniam serce.
Lecz gdy trud mi skrwawi nogi
I na popiół się rozetlę,
Wtedy czuję się najlepiej
W twoich dobrych źrenic świetle.
 
One są latarnią morską,
Gdy już statek ma iść na dno,
A śmierć po ostatnie kwialy[1]
Z toni dłoń wyciąga zdradną.
Gdy położysz na mem sercu
Swoje białe, miękkie ręce,

Marzą mi się nieprzeżyte
Lata słodkie i chłopięce.
 
Przeto nigdy nie przepadniesz,
Chociaż życie mię obłąka.
Serce twoje mię osnuło
Jak subtelna nić pająka.
Więc ci daję dar królewski:
Oczyszczoną w łzach i męce
Złotą jesień mego życia
Składam droga w twoje ręce.



Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – kwiaty.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.