Dwie Kochanki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Dwie Kochanki
Pochodzenie Bajki
Księga pierwsza
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga pierwsza
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga pierwsza jako ePub Pobierz Cała Księga pierwsza jako PDF Pobierz Cała Księga pierwsza jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 055.png


BAJKA  XVII.
DWIE KOCHANKI.

Człek podżyły, szpakowaty,
Lecz bogaty,
Z nudów, czyli też z dziwactwa,
Chciał zaciągnąć się do bractwa
Żałujących po niewczasie;
Lub, innemi mówiąc słowy,
Myślał się żenić. Lecz był w ambarasie:
Bo wszystkie panny, rozwódki i wdowy

Chciały dla niego żyć, albo umierać.
Co tu począć? jak wybierać?
Wiedział on, że Ewy dziatwa
Ma serduszka bardzo czułe
Na siwiznę i szkatułę;
Więc dobrze trafić, rzecz wcale niełatwa.
Najwięcej sercem jego zawładnęły
Dwie wdówki: jedna, nieco podstarzała,
Lecz z wielką sztuką naprawiać umiała
To, co lata jej odjęły;
Druga, świeża jak jagoda,
Piękna i młoda.
Codzień obiedwie, niby dla igraszki,
Z przypruszonej śniegiem czaszki,
Wśród śmiechów i pustoty, włosy wyrywały:
Młoda skrzętnie chwytała każdy włosek biały,
Stara zaś każdy czarny; tak, że w czas niedługi
Szpak wyłysiał i pojął powód tej przysługi.
«Dzięki wam, rzecze; więcej zyskałem niż tracę;
A za naukę, nauką odpłacę:
Chciałybyście mnie widzieć, każda swoim trybem,
Jedna, mężem-młokosem, druga, mężem-grzybem;
Więc bądźcie zdrowe, moje piękne panie,
Bo łysy umrze w kawalerskim stanie.»






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.