Bocian i Lis

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Bocian i Lis
Pochodzenie Bajki
Księga pierwsza
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga pierwsza
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga pierwsza jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała Księga pierwsza jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała Księga pierwsza jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 057.png


BAJKA  XVIII.
BOCIAN I LIS.

Nie wiem z jakowej przyczyny,
Bocian do Lisa przybył w odwiedziny.
Lis skąpiec właśnie siedział przy obiedzie.
«Oto gość! chytrze powiada,
W porę przychodzisz, sąsiedzie;
Możeś głodny? czem chata bogata, tem rada.»
To rzekłszy, leje na płaskie talerze

Rzadką polewkę, i gościa częstuje.
Ale Bocian napróżno do jadła się bierze
I w swój talerz, jak dzięcioł, długim dziobem kuje:
Nie wykuł ani kropli. Lis żłopie co siły,
Żałując, że gość luby nie ma apetytu.
«Nie głodnym, rzecze Bocian; lecz, sąsiedzie miły,
Jutro, jeżeli łaska, przyjdź na obiad do mnie.»
Lis machnął kitą: «Zbyt wiele zaszczytu
(Rzecze, mrużąc oczki skromnie),
Stawię się niezawodnie.» Pościł przez dzień cały,
I, obiadowej doczekawszy pory,
Nadchodzi, wielce zgłodniały.
Bocian stawia dwa gąsiory
Z szyją długą i wązką. «Jedz, Lisie, powiada,
Proszę: czem chata bogata, tem rada.»
I sam w gąsiorze długim dziobem tonie,
Smaczno zajada; Lis ślinkę połyka,
Wietrzy jakieś miłe wonie,
Sięga łapą, ostrzy zęby,
Lecz napróżno mordę wtyka:
Szyja długa, ciasne wręby,
Ni ugryść, ni zmoczyć gęby;
Szkło tylko liże i skrobie,
A Bocian dziobie i dziobie.
Wydziobał wszystko. «Mój luby sąsiedzie,
Rzecze, jak widzę, nie jesz: czyś nie chory?»
Zrozumiał Lis; i naczczo, chociaż po obiedzie,
Stropiony i zawstydzony

Jak gdyby kurze dał się złapać w szpony,
Zemknął do nory.

Chytre Lisy! pomnijcie, że do czasu sztuka:
Znajdzie się w końcu Bocian, który was oszuka.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.