Drzewo oliwne

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Drzewo oliwne
Pochodzenie Elegje
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wydania 1937
Druk B-cia Drapczyńscy
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
DRZEWO OLIWNE

Ponad wzgórzem połogiem cyprysy, ciosane
gromem oraz podmuchem, i gaj pinij, blaskiem
ociekający złotym, poczem długi szereg
oliwek popielatych. O, gałązki białe,
falujące powierzchnią, doskonałe w szczupłych
bukietach! zwarte jak owoce rzeźby,
jędrne, dłótkiem toczone dokładnem w powietrzu,
attyckie! jak wstydliwe w łuku entuzjazmu!
Pędy dziewicze pory burzliwej młodości,
nawracacie w wspomnieniu zwartem, o, sylwetki
snów platońskich... Inwokacje srogie,
płoche, jak medal bity, ulotne źrenicy,
rozszerzonej widzeniem ku ładowi niebios.
Korzenie zagłębione w ziemię lekko-oschłą,
jak ducha lot. Koro delikatna! Ciszy
czujna i przez skowronki przebita w poranki;
godziny, które drgają na lirze rozpiętej
zieleni, o, dygocie nieskończony, żarze
spokoju; rezygnacjo wrześniowa w owocu
gorzkawym; i ty, drewno pastusze, otworem
melodji wzywające, wygięte, jak wargi.
Liściu owalny! w zjawy przestworu wplątany.
szczupły, niby sofizmat, skręcony w popiele;
bracie migdałów; trwała cierpliwości światła.
niezjarzmiona energjo, o, wrogu chaosu.
O, jedwabisty dźwięku fali utoczonej,
echo Morza i soli, ty, sedno poznania,
pojmane w więzy wiatrów i struny zadźwiękłej.
Zamyślenie przeźrocze! fosforze łodygi,
jako agat święcony w oku kociem! Nocy
ponadziemskiego łona! O, włócznio Pallady,

dotykająca zlekka źrałych pąków, aby
wytłoczyć moszcz tak tłusty, jak masło spienione,
natrzeć zdarte muskuły atletów i polać
dłonie, głodne poezji, zabłąkane w blasku.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.