Do swoich oczu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Melchior Pudłowski
Tytuł Do swoich oczu
Pochodzenie Fraszek Księga Pierwsza
Redaktor Teodor Wierzbowski
Wydawca Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich
Data wydania 1898
Drukarz K. Kowalewski
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Indeks stron
136.   Do swoich oczu.

Nieobyczajne oczy, czemu tam patrzycie,
Zkąd niebezpieczność i szkodę widzicie?
Ona na mię okowy nieznośne włożyła,
Ona nioprzepłaconej swobody zbawiła,

Ona mi serce wzięła, przez które człek żywię,        5
A kto serca postrada, ten umarł prawdziwie.
A tak, albo nie patrzcie w tamtę stronę więcej,
Bo jeśli być nie może, albo się naprędzej
Postarajcie, żeby mi albo dała swoje,
Albo żeby wróciła tamto serce moje,
Bo go jednak korzyści nic nie będzie miała,
Jeśli nie weźmie k niemu zaraz mego ciała.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie .