Do gąsiora

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Horacy
Tytuł Do gąsiora
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Aleksander Krajewski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
4) Do gąsiora.

Mój rówienniku, gąsiorze stary
Z roku konsula Manliusza!
Czy się przez ciebie w radość bez miary,
Czy w smutek pogrąży dusza;
Czy żądze zbudzisz, czy gniewy dawne,
Mniejsza już, czyjej tam daty
Zawarte w tobie wino wytrawne:
Pójdź tu, poczciwcze pękaty!
Nie wzgardzi tobą ten mąż uczony,
Choć Sokratesem się poi:
Wszak nieraz wino Kato wielbiony
Dolewał do cnoty swojej.
Szturmem łagodnym winko uderza,
Serca najtwardsze zdobywa;
Mędrców poważnych troski uśmierza,
Żartem myśl tajną wykrywa;
Siłę, otuchę w umysł znękany
I męstwo wlewa w nędzarza,
Że go już władcy wzrok zagniewany,
Ani błysk mieczów nie zraża.
Niech nam tej nocy Bachus nie szczędzi,
Wenus i Gracye swych darów!
Święć się gąsiorze, aż gwiazdy spędzi
Blask Feba z górnych obszarów.

(A. Krajewski).



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Horacy i tłumacza: Aleksander Krajewski.