Biblia Wujka (1923)/Księga Nehemiasza 5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Nehemiasza podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Księga Nehemiasza

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13


Rozdział V.

W głód wielki pofukał Nehemiasz bogacze łakome, zakazał lichwić, swe dobra z dobréj woli rozdając niedostatecznym a potrzebnym.


I wszczęło się wielkie wołanie ludzi i żon ich przeciw Żydom, braci swojéj.

I byli co tak mówili: Synów naszych i córek naszych jest bardzo wiele, nabierzmy za zapłatę ich zboża, a jedzmy i żyjmy.

I byli, co mówili: Pola nasze i winnice i domy nasze pozastawiajmy, a nabierzmy zboża w głodzie.

A drudzy mówili: Pożyczmy pieniędzy na podatki królewskie, a dajmy pola nasze i winnice.

A teraz jako ciała braci naszéj tak są ciała nasze: a jako synowie ich, tak i synowie nasi: oto my dawamy w niewolą syny nasze i córki nasze, a z córek naszych są niewolnicami, a nie mamy, zkądby mogły być wykupione, i pola nasze i winnice nasze inni trzymają.

I rozgniewałem się bardzo, gdym usłyszał wołanie ich wedle słów tych.

I myśliło serce moje zemną i zfukałem przednie i urząd i rzekłem im: A więc każdy z was lichwę wyciągacie od braci swéj? i zebrałem przeciw nim zgromadzenie wielkie.

I rzekłem im: My, jako wiecie, wykupiliśmy bracią nasze, Żydy, którzy byli poganom zaprzedani, według przemożenia naszego: więc wy téż przedawać będziecie bracią waszę, i odkupować je będziem? I umilknęli a nie naleźli, coby odpowiedzieli.

I rzekłem do nich: Nie dobra to rzecz, którą czynicie. Czemu nie w bojaźni Boga naszego chodzicie, aby nam nie urągali poganie, nieprzyjaciele nasi?

10 I ja i bracia moi i słudzy moi pożyczyliśmy wielom pieniędzy i zboża: nie upominajmyż się w obec wszyscy tego, dług darujmy, który nam winno.

11 Wróćcie im dziś pola ich i winnice ich i oliwnice ich i domy ich: i owszem i setną część pieniędzy, zboża i oliwy, którąście zwykli od nich wyciągać, dajcie za nie.

12 I rzekli: Wrócimy, a nic od nich wyciągać nie będziemy: i tak uczynimy, jako mówisz. I przyzwałem kapłanów i poprzysiągłem je, aby uczynili wedle tego, com był rzekł.

13 Nadto wytrząsnąłem zanadrze moje i rzekłem: Tak niechaj Bóg wytrząśnie wszelkiego męża, któryby dosyć nie uczynił słowu temu, z domu jego i z prace jego, tak niech wytrząśnion i wypróżnion będzie. I rzekło wszystko zgromadzenie: Amen. I chwalili Boga. Uczynił tedy lud, jako było rzeczono.

14 A od onego dnia, którego mi król przykazał, abym był książęciem w ziemi Judzkiéj, od roku dwudziestego aż do roku trzydziestego wtórego Artaxerxa króla, przez dwanaście lat ja i bracia moi nie jedliśmy rocznego obroku, który książętom dawać powinno.

15 A pierwsze książęta, co przedemną były, obciążali lud i brali od nich w chlebie i w winie i w pieniądzach na każdy dzień syklów czterdzieści, i słudzy ich tłumili lud: alem ja tak nie czynił dla bojaźni Bożéj.

16 Ale owszem około murów budowałem i rolim nie kupił, i wszyscy służebnicy moi na robotę zgromadzeni byli.

17 Żydowie téż i urzędników sto i pięćdziesiąt mężów i którzy do nas przychodzili od narodów, które około nas są, u stołu mego byli.

18 A gotowano mi na każdy dzień wołu jednego, baranów sześć wybornych, oprócz ptastwa, a w dziesięć dni wina rozmaite i wiele innych rzeczy dawałem: nadto i rocznego obroku księstwa mego nie domagałem się; bo lud był bardzo zubożony.

19 Pomnijże na mię, Boże mój, ku dobremu, wedle wszystkiego, com uczynił ludowi temu.