Błogosławieństwo (Tarnowski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Tarnowski
Tytuł Błogosławieństwo
Pochodzenie Poezye Studenta Tom I
Data wydania 1863
Wydawnictwo F. A. Brockhaus
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tom I
Pobierz jako: Pobierz Cały tom I jako ePub Pobierz Cały tom I jako PDF Pobierz Cały tom I jako MOBI
Indeks stron
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.
(Do Maryi.)


Niechaj twój anioł czuwa przy twym boku!
Usypiaj błogo w skrzydeł jego cieniu,
Bez jego rady nie czyń ani kroku
Czyli to w szczęściu, czyli też w cierpieniu —
Niech przymykając wieczór twe źrenice,
Do snu kołysze w skrzydeł twoich cieniu,
Byś lecąc duszą w sny jasne, dziewicze
Znów je rozwarła, w spokojnem zbudzeniu.
Kiedy różannie w okno błyśnie zorze,
On Ci niech nuci o skowrończej dobie,
I w dzień i w nocy, o dziecię ty Boże,
On niech Cię strzeże, niech czuwa przy tobie.
Kiedy twe serce zbytnie się rozkwili,
Niech je jak dziecię piosnką uspakaja,
Niech myśl wesoła tobie się przymili,
Kwiatami marzeń twój smutek przystraja.
W tej drodze ciemni, któż nie zrani czoła?
Wieńce jej kolców i piołunu tkane,
O! na to trzeba mieć czoło anioła,
Lub czoło — czoło miedziane! —

Nad wszystkich marzeń i pieśni zdrój złoty,
Aniołom milsze westchnienie sieroty;
A jeźli czyste dwie oczu jej łezki
Oni je w błękit uniosą niebieski.
I łza i uśmiech to dzieci wrażenia!
Wszystko myśl młodą wznosi i porusza,
Lecz niech twój anioł koi twe westchnienia
Cieniem swych skrzydeł, niech twe łzy osusza!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.