Aniół Stróż/O duszo wszelka nabożna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł O duszo wszelka nabożna
Pochodzenie Aniół Stróż chrześcianina katolika
Data wydania [przed 1900]
Druk Drukiem G. Jalkowskiego
Miejsce wyd. Grudziądz



O duszo wszelka nabożna,
Ku miłemu Boga[1] skłonna!
Wejrzyj na Syna Bożego,
Na Zbawiciela naszego.

Oglądaj na krzyżu jego,
Sromotnie zawieszonego,
Okrutnie rozciągnionego
Wszystkiego zekrwawionego.

Wejrzyj na głowę skłonioną,
Ostrą koroną zranioną,
Głogową i téż cierniową,
Gwałtem na głowę wciśnioną.

Oczy jego krwią spłynęły,
Uszy i usta wyschnęły;
Wszystkie żyły w nim porwali,
Krew świętą z niego wylali.

Ręce, nogi przenajświętsze,
Gwoźdźmi okrutnie przebite;
Bok i serce przebodzono,
Ostatek krwi wypuszczono.

Wszystko przenajświętsze ciało,
Jak skorupa się padało;
Wszystkie siły z niego wyszły,
Na zbawienie wszelkiéj duszy.

O duszo! jakożeś droga,
Wielkiem mytem zapłacona;
Wszystek skarb nieba i ziemi,
Bóstwo wydało dla ciebie.

Nie przedawajże się tanie,

Dla grzechów na potępienie;
Boć nie jest rzecz tańsza inna,
Jedno kto w grzechu umiera.

Tęby rzecz miał człowiek baczyć,
Że na świecie krótko ma żyć;
Tysiąc lat przeciw wieczności,
Jakoby dzień ku równości.

Przeto się grzechów warujmy,
W Jezusie się rozmiłujmy;
Daj tu nam lekkie skonanie,
Po śmierci duszne zbawienie.

Zobacz też


Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – Bogu.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).