Aniół Stróż/Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcianie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcianie
Pochodzenie Aniół Stróż chrześcianina katolika
Data wydania [przed 1900]
Druk Drukiem G. Jalkowskiego
Miejsce wyd. Grudziądz



Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcianie,
Jako Pan Chrystus cierpiał za nas rany;
Od poimania nie miał odpocznienia
Aż do skonania.

Najprzód w Ogrójcu wziął pocałowanie;
Tam Judasz zdrajca dał był żydom znamię:
Oto, żydovie; mego Mistrza macie,
Tegoż imajcie.

Wnet się rzucili jako lwi okrutni,
Apostołowie od niego uciekli;
Tak z wielkim pędem wiedzon do Annasza,
Pociecha nasza.

Pierwszéj godziny przed Piłatem stawion,
Niespraviedliwie od żydów oskarżon;
Rozkazal Piłat, aby był biczowan
Ten niebieski Pan.

Krzyknęli wszyscy o godzinie trzeciéj:
Nie chcemy daléj krzywdy cierpieć takiéj,
Niechaj na krzyżu Swój żywot położy
Ten to Syn Boży.


Z ostrego ciernia koronę uwili,
Naszemu Panu na głowę wtłoczyli;
Naśmiewając się przed nim poklękali,
Królem go zwali.

Szedł z krzyżem z miasta Pan szóstéj godziny,
Żydowie z niego odzienie złożyli,
Potem go na krzyż okrutnie przybili,
Octem poili.

Polecił Ducha Bogu Ojcu w ręce,
Wołając, umarł; zaćmiło się słońce,
Ziemia się trzęsła dziewiątéj godziny
Nie bez przyczyny.

Zstąpił do piekieł mocą swego Bóstwa,
Tamże wybawił Ojców świętych z jeństwa;
Ciała umarłych z grobów powstawały,
Widzieć się dały.

Nikodem z Józefem proźby uczynili,
By Ciało z krzyża bezpiecznie zdjąć mogli;
Piłat ich proźbie we wszystkiem przebaczył,
Bo tak Bóg raczył.

Czasów nieszpornych był z krzyża zdejmowan
Przez swoje sługi swego stworzenia Pan;
Matuchna Jego ciało piastowała,
Rzewnie płakała.

Drogim balzamem ciało namazali.
A z nabożeństwem w syndon uwinęli;
W grób je ostatniéj godziny złożyli,
Płacz uczynili.


Płaczmyż téż dzisiaj, wierni chrześcianie,
Dziękując Panu za najdroższe rany,
Iż dla nas raczył tak okrutnie cierpieć,
Chcąc nas sobie mieć. Amen.




Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).