365 obiadów za 5 złotych/Torcik jabłkowy na leguminę

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Lucyna Ćwierczakiewiczowa
Tytuł 365 obiadów za 5 złotych
Wydawca nakładem autorki
Data wydania 1871
Druk Drukarnia Aleksandra Pajewskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
43. Torcik jabłkowy na leguminę.

Funt mąki, funt młodego masła, ćwierć funta cukru bardzo miałkiego i dwie łyżki ukropu zagnieść razem, lejąc ukrop na massę, nie na masło. Po doskonałem wyrobieniu ciasta podzielić je na dwie połowy i rozwałkować każdą z lekka, używając do tego bardzo mało mąki, na okrągły placek średniéj grubości, położyć jeden placek na blasze masłem wysmarowanéj, nałożyć zimną marmuladą z jabłek i przykryć drugą połową ciasta, oba brzegi połączyć palcami razem, formując tym sposobem rancik w ząbki i nie smarując niczem, ponakrawać nożem wierzchnie ciasto w kratkę dwucalową bardzo lekko i wstawić do pieca miernie gorącego na pół godziny najwyżéj, jeżeli piec dobry, a widać że ciasto rumiane, to i we dwadzieścia minut będzie gotowy, szczególniéj jeżeli się robi połowa proporcji. Jabłek bierze się do téj proporcji tortu 12 większych, lub 15 mniejszych, obrane, oczyszczone i pokrajane w kawałki duszą się w rondlu z pół funtem cukru, trochą wanilji lub cynamonu na zupełnie gęstą marmuladę i tą ostudzoną przekłada się ciasto. Po wyjęciu z pieca póki gorący, posypać cukrem i ubrać wiśniowemi konfiturami. Taki sam tort można robić we francuzkiem cieście, które powinno być dość cienkie i przed włożeniem w piec jak zwyczajnie francuzkie ciasto posmarowane jajkiem rozbitém z wodą, a następnie wstawiony do pieca bardzo gorącego jak na chleb, bo tylko w takim ciasto francuzkie się upiecze.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Lucyna Ćwierczakiewiczowa.