Światła i kwiaty/Przedmowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Rabski
Tytuł Przedmowa
Pochodzenie Światła i kwiaty. Myśli zebrane z utworów Henryka Sienkiewicza
Wydawca K. Kozłowski
Data wydania 1896
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PRZEDMOWA.

Wszechstronność i głębia Sienkiewiczowskiego talentu stała się dla krytyki fachowej i szerokiej publiczności kuszącym przedmiotem analitycznej dyskusyi. Jego stylowi, pomysłowości, plastyce, psychologii poświęcono tysiące artykułów i rozpraw literackich, tysiące zachwytów, polemiki i protestów. Zgodny jednak podziw fachowej krytyki i dyletanckiego amatorstwa mówi głośnym chórem, że Sienkiewicz rozsypał w utworach swoich rój świetnych, czasem paradoksalnych, zawsze nieomal interesujących myśli i sądów, że otoczył je wonią najoryginalniejszych zwrotów, porównań i kontrastów. Wiązankę tych »świateł i kwiatów« zebraliśmy w książeczce niniejszej, odsłaniającej w formach aforystycznych duchowe oblicze poety, mozaikę jego poglądów na etykę, społeczeństwo, kobietę, sztukę, filozofię i tłum różnorodnych zagadnień życiowych. W układzie zgromadzonego materyału nie oparliśmy się na metodzie chronologicznej, lecz pokusiliśmy się o zestawienie rzeczowe ze względu na większą przejrzystość i udogodnienia oryentacyjne, właściwe tej metodzie. Czytelnicy nasi znajdą kilkadziesiąt tematów tak ugrupowanych w siedmiu rozdziałach, że każdy z nich zawiera pokrewne lub przynajmniej zbliżone przedmioty. Oczywiście obfitość kwestyi poruszanych w Sienkiewiczowskich utworach nasuwała tu pewne trudności, które nie zawsze szczęśliwie ominąć się udało — na ogół jednak podział nasz oparty jest na zasadzie powinowactwa przedmiotowego.
W tych świetnych, olśniewających niekiedy myślach, rozrzuconych po utworach wielkiego mistrza, dostrzeże uważny czytelnik gdzieniegdzie pewne, nawet dość jaskrawe sprzeczności; przyczyna tego objawu tkwi poniekąd w ewolucyi duchowej, której umysł Sienkiewicza na dłuższej przestrzeni twórczości swojej ulegał, głównie jednak w tem, że światła i kwiaty rozsute w romansach wielkiego pisarza reprezentują najróżniejsze typy powieściowe, mieszczące w sobie zwykle jakąś cząstkę samego autora, lecz ściśle przez niego indywidualizowane, a tem samem rozpatrujące z odmiennych stanowisk zagadnienia sztuki, filozofii, etyki i t. d. Wielostronność oświetlenia jest jedną z nader interesujących stron Sienkiewiczowskiego objektywizmu, bo lubo zdawać się może, że ginie w niej wyrazistość ideowego »ja« samego autora, to przecież uważny czytelnik odkryje łatwo w sfałdowanem tłumem wątpliwości obliczu myśliciela, artysty i psychologa jakiś zwycięzki rys zasadniczy, któremu imię Sienkiewicz. Czy rys ten będzie prawdą bezwzględną i przekonaniem dogmatycznem dla autora — wątpimy, bo wielki powieściopisarz mieści w duszy swojej niemałą dozę sceptycyzmu i eklektyzmu, i dlatego szuka, chwieje się, waha, ogranicza sądy swoje i żadną formułką nie rozcina węzła gordyjskiego, lecz wśród sprzecznych dźwięków przebija zawsze jakiś ton górującej, choć może czasowej sympatyi, i w labiryncie tysiącznych wahań wije się nitka Ariadny.
Książka niniejsza nie rości sobie bynajmniej pretensyi, by w aforystycznych cytatach swoich wyrazić mogła całą pełnię i całą głębię Sienkiewiczowskiego umysłu, ale jest ona niejako ideowym szkieletem jego, który znajomość utworów wielkiego mistrza w ciało ubrać powinna — jest podręcznikiem przypominającym czytającej publiczności wiele takich »świateł i kwiatów«, które przeoczyła może lub zaledwie przelotnem musnęła spojrzeniem przy wzruszającej lekturze interesujących romansów, wśród fabuły denerwującej i niepokoju o los bohaterów.
Ten cel przyświecał wydawnictwu naszemu, i z tego stanowiska niechaj czytelnicy oceniać je raczą.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Rabski.