Śpiżarnia i zapasy zimowe/Suszenie owoców (uwagi ogólne)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marta Norkowska
Tytuł Śpiżarnia i zapasy zimowe
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1925
Druk Zakł. Graf. „NASZA DRUKARNIA“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Suszenie owoców.

Najwygodniejszym i najtańszym sposobem przechowywania owoców i warzyw jest suszenie ich, suszone bowiem produkty te dadzą się przechowywać w odpowiednich miejscach w długie lata bez straty, zabierają nadzwyczaj mało miejsca, a odpowiednio przyrządzone nie ustępują w smaku i wartości pożywnej świeżym. Przez suszenie nie tracą owoce i jarzyny nic zgoła ze swej wartości, jedynie odbieramy im nadmiar wody, który przez zamoczenie może im być każdej chwili przywrócony.
Suszone owoce i jarzyny są zwykle tak przygotowane, że nie mają żadnych odpadków, więc używający ich zyskuje na czasie, a przecież „czas to pieniądz“, bo otrzymuje towar już gotowy do użytku kuchennego.
Najprostszym i najdawniejszym przyrządem do suszenia jest niewątpliwie nić. Okazy, do suszenia przeznaczone, podzielone na odpowiednie kawałki i na nić nanizane, rozwieszają się czy to na słońcu, czy przy ognisku, czy też w miejscu ocienionem, lecz przewiewnem. Tym sposobem suszy lud nasz po dziś dzień owoce, karpiele czyli brukiew, a przedewszystkiem grzyby. Atoli suszenie na niciach nie zawsze jest odpowiednie, gdyż przedmioty suszone nieraz źle i nierówno wysychają, często nawet się psują, dlatego wprowadzono już od dawnych czasów w użycie, przy suszeniu, tak zwane „lasy“. Lasami nazywamy ramę czworoboczną, zbitą z 4 listew, na które przybijają się, tworząc jakby dno, gładkie, równe pręty laskowe, t. j. leszczynowe (stąd nazwa), w takiej odległości od siebie, ażeby przedmioty, do suszenia przeznaczone, przelecieć między nimi nie mogły. Z biegiem czasu zostały i „lasy“ ulepszone, to też dziś w racyonalnie prowadzonych gospodarstwach używa się do suszenia, zamiast prętów laskowych, listewki trójgraniaste gładko strugane, lub też siatki druciane z białego drutu.
Suszyć można na słońcu i na wietrze lub w piecach. Suszenie na słońcu, jakkolwiek przedstawiałoby najprostszy i najtańszy sposób suszenia, da się wszakże w naszym klimacie zastosować tylko w porze letniej i pogodnej. W piecu po chlebie można z korzyścią suszyć w małej ilości owoce i jarzyny, należy jednak dbać o to, aby susz układać na „lasach“, a nie sypać go bezpośrednio do pieca, gdyżby się zanieczyścił. Piece piekarskie i rury kuchenne przedstawiają przy suszeniu i tę ważną niedogodność, że susze przez niedopilnowanie albo się spalą, albo też z wierzchu ulegają zwęgleniu, a w środku pozostają surowe i mokre. Pochodzi to z utrudnionego odpływu wydzielającej się pary. To też racyonalne suszenie da się wykonać tylko za pomocą specyalnie do tego zbudowanych przyrządów, zwanych suszarniami, które mają za zadanie, za pomocą sztucznie wywiązanej ciepłoty, o oznaczonym stopniu wysokości, możliwie szybko odprowadzić wodę, zawartą w owocach i jarzynach. Im szybciej się suszenie odbywa, tem więcej wzmaga się przemiana skrobi w cukier, o tyle też suszony produkt będzie piękniejszym i smaczniejszym.
Dobra suszarnia powinna posiadać następujące warunki:
Powinna być co do budowy jak najprostszą i najtańszą, powinna opał jak najlepiej wyzyskiwać i dawać możność suszenia w czystem, ogrzanem i ciągle odświeżanem powietrzu.
Różne są systemy tych suszarń: jedne, mogące być zużytkowane tylko do suszenia owoców i warzyw na wielką skalą, inne małe i proste przyrządy, które dadzą się zastosować w najmniejszem gospodarstwie. Pierwszy Amerykanin, inżynier Reynold, wystawił swój aparat do suszenia w r. 1878 na wystawie w Paryżu; w kilka lat potem, Ryder, także Amerykanin, zbudował suszarnię odmiennego systemu, a na podstawie tych dwóch systemów amerykańskich wyrabiają obecnie fabrykanci niemieccy różne aparaty do suszenia, zwane ewaporatorami czyli suszarniami.

Rys. 18.
Znana też jest w południowych krajach ameryki suszarnia, słoneczna Semlera (rys. Nr. 18) dająca możność wyzyskania promieni słonecznych do suszenia. Suszarnia ta składa się z pudła oszklonego i ze ścian bocznych skrzydłowato rozszerzonych i nad oszklenia wystających; ponieważ ją obracają za postępującem słońcem, więc jest umieszczona na tarczy obrotowej.
Najprostsze w swym systemie i łatwe do użycia, w małem nawet gospodarstwie, gdyż można je ustawić na kuchni, są 2 suszarnie:
1. Suszarnia kuchenna Lubicza (rys.
Rys. 19.
Nr. 19), która ma dno podziurawione i u góry rodzaj kominka z blachy, przez który przeciąga ciągle prąd suchego, na kuchni ogrzanego powietrza.
2. Suszarka bocheńska Rożańskiego, oparta na systemie Reynolda, którą wyrabia firma I. Schumana we Lwowie, cena 30 koron (rys. Nr. 20). Suszarka składa się ze stosu czyli szybu, zamkniętego od zewnątrz, a utworzonego z ramek drewnianych, zakończonych na krawędzi ukośnemi bródkami. W pojedyńcze ramki wpuszczone są ruchome plecionki z drutu cynkowanego, które można też zastąpić plecionkami z wikliny lub trzciny. Ruchome dna sitkowe przedstawiają tę dogodność, że, po dokonanem suszeniu, wyjęte siatki dadzą się lepiej i łatwiej oczyścić, lub innemi zastąpić.
Obie wyżej wymienione suszarki dadzą się łatwo zastosować w gospodarstwie dom., ustawiają się bowiem na blasze kuchennej.
Ponieważ w kuchniach paleniska są wymurowane, więc, po ugotowaniu obiadu, długo jeszcze zatrzymują w sobie gorąco, które właśnie z korzyścią można wyzyskać przez suszarkę kuchenną.


Rys. 20.

Należy wszakże uważać, aby suszarki stawiać nad otwartymi otworami w blasze, lecz pierwej otwory te ponakrywać fajerkami. Gdyby do uzupełnienia suszenia potrzeba było dołożyć ognia pod blachę, to uważać trzeba, aby blachy nie rozpalały się do czerwoności, co wpłynęłoby na zwęglenie suszonego produktu. Osoby, bliżej interesujące się tą suszarką, odsyłam do broszurki Różańskiego „Suszarka kuchenna“, w której znajdą, bliższe szczegóły o zastosowaniu tego wygodnego aparatu.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Marta Norkowska.