Z chałupy/XXIX
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Do szpitala powieźli biedactwo...
- Świetne przyniósł mu rok ten gościńce:
- Połamane pacierze i sińce –
- Co za skarby! jakież to bogactwo!
- Ekonomski bat wielkie ma władztwo –
- Plecy chłopskie! tu wyprawia młyńce,
- A chciej tylko poskromić złoczyńcę:
- Bunt pod ręką, brak czci, świętokradztwo!
- I ludziska, jak woły robotne,
- Chodzą w jarzmie i milczą, zaklęte,
- Chociaż serce w krzyk głośny się budzi!
- Tak, jak woły, w niewoli poczęte –
- Te są tylko różnice stokrotne:
- Tych nie biją, ale biją ludzi...