W ślad za górnym orszakiem...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Wiatrak W ślad za górnym orszakiem... • Łąka • W zwiewnych nurtach kostrzewy • Bolesław Leśmian W głąb podwórza...
Wiatrak W ślad za górnym orszakiem...
Łąka
W zwiewnych nurtach kostrzewy
Bolesław Leśmian
W głąb podwórza...

W ślad za górnym orszakiem obłoków przesuwnych,
Co kształty w miarę biegu odmieniają stale,
Światła chodzą po łące w odstępach nierównych,
Jakby wzajem o sobie nie wiedziały wcale.

Nie wiadomo, co łąkę tak szerzy w bezmiary,
Czy ich zwiewność, czy cichość, czy ruch, czy jasnota?
Czy raczej nieustanna tych cieniów pierzchota,
Co się kryją — spłoszone — w parowy i jary?

Czekam, aż jedno z świateł, skupionych na jaskrze
Dotrze do mnie wraz z przerwą obłoków na niebie
I w pierś moją uderzy — i cały się zaskrzę
I łące nagle drogę rozwidnię do siebie.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.