Strona:PL Negri Niedola Burze.pdf/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
NIEDOLA.

Dziś, u wezgłowia była mi zjawiona
Wśród mroków pola
Szydercza postać z sztyletem u łona,
Z błyskiem w źrenicy. Struchlałam. A ona:
— »Jam jest Niedola!

»Już cię nie rzucę, o, trwożne ty dziecię,
Póki pierś dycha...
Aż w śmierć, aż w nicość, przez głogi i kwiecie
Pójdę za tobą, gdzie los cię pomiecie!» —
— Precz! — jękłam zcicha.

A ona szeptem, tuż u mojej głowy:
— »Tak stoi w górze!
Blady kwiat jesteś, i kwiat cyprysowy,
Kwiat śniegu, grobu, kwiat grzechu niezdrowy...
— Tak stoi w górze!« —