Na grobie Wincentego Pola
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Ciebie, ach, duchy zawiodły łaskawe
- Do zdrojów przeszłej pokoleń wielkości
- I moc ci dały dawną wskrzesić sławę,
- I ubrać w ciało rozsypane kości.
- Na znak twój - przeszłość uśmiechnięta wstała
- I kipi życiem rycerskiej drużyny;
- W bojowym szyku proporce rozwiała,
- Znów na orężne gotując się czyny.
- Znów chrzęszczą zbroje i husarskie skrzydła,
- I z wzdętą piersią arabskie rumaki
- Rwą się do boju pomimo wędzidła,
- I przelatują jak huragan jaki!
- Szlacheckie dworki wypełnione zgiełkiem,
- Braterskie uczty, sejmiki i kłótnie -
- Wszystko to miga tęczowym światełkiem,
- Drży w tonach pieśni uroczo i smutnie.
- Wszystko powstało i wszystko ożyło!
- Bo śmierć jest kłamstwem, w które nikt nie wierzy
- Natchnione serca znajdą pod mogiłą
- Gotowych w szranki powrócić rycerzy.
- Tyś znalazł słowa zaklęć, co z błękitu
- Zniknione mary na świat przywołały -
- A więc stać będziesz kolumną granitu:
- Pomnikiem polskiej i pieśni, i chwały.