Do trupa
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Jan Andrzej Morsztyn > Lutnia > Do trupa. Sonet
- Leżysz zabity i jam też zabity,
- Ty - strzałą śmierci, ja - strzałą miłości,
- Ty krwie. ja w sobie nie mam rumianości.
- Ty jawne świece, ja mam płomień skryty.
- Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,
- Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,
- Ty masz związane ręce. ja wolności
- Zbywszy mam rozum łańcuchem powity.
- Ty jednak milczysz, a mój język kwili,
- Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,
- Tyś jak lód. a jam w piekielnej śreżodze.
- Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,
- Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
- Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.