Zarysy historyi muzyki/Epoka świetnego stylu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franz Brendel
Tytuł Zarysy historyi muzyki
Data wydania 1866
Wydawnictwo Paweł Rhode
Miejsce wyd. Lipsk
Tłumacz Władysław Tarnowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


Epoka świetnego stylu:


OPERA.
§. 25.

Rozwój muzyki obecnie postąpił do tyla, że mogło już w niej we Włoszech nastąpić to wielkie przeobrażenie, które otwarło całe, dotąd nieprzeczuwane obszary dla ducha, zużytkowane za dni nowszych, — przeobrażenie tak wielkie i znaczące, że w dziejach sztuki zaledwo drugie podobne się natrafia; rozwój muzyki stanął na tym stopniu stworzeniem „Opery“. — Zamiłowanie widowisk scenicznych wzrastało ciągle w XV. i XVI wieku.
Panujący książęta północnych Włoch współzawodniczyli z sobą co do ich wytworności i doskonałości. — Przy uroczystościach dworskich zwłaszcza stały one się niezbędnemi, a do nich przyłączano muzykę i taniec. Przed innemi dom Medyceuszów upamiętnił się zamiłowaniem swem do sztuki. — Florencya za nich stała się Atenami Włoskiemi, i tamże rozwinęła się późniejsza opera, w której powrócił znowu zapomniany śpiew jednogłosowy, kiedy dotąd tylko śpiewy na kilka głosów bywały użytemi. Przy pewnej uroczystości, w Florencyi, roku 1539, wpadł ktoś na pomysł rozłożenia madrygału na jeden tylko głos, a resztę głosów zastąpił intrumentami.

§. 26.

Z porządku rzeczy wynikło, że w tym nowym zwrocie, (mianowicie przy ciągłem zajmowaniu studyami nad Grecyą i dociekaniem, jak Grecy śpiewali,) utworzono Cantileny osobnego rodzaju, na głos jeden, a ztąd wynaleziono i recitativo,” którem uzupełniono ten ostatni brak należący do całości nowszej opery. — W rzędzie pierwszych twórców Recytatywu szczególniej stanął Giulio Caccini,[1] także dla miejsca swego urodzenia Giulio Romano zwany. Nie celował w kontrapunkcie, acz robił nad nim studya, był dobrym śpiewakiem swego czasu i wsławionym nauczycielem śpiewu. — Caccini powiada w przedmowie do zbioru przez siebie w roku 1601, pod tytułem: La nuove musiche, wydanego, że te pieśni śpiewał w rodzinnem mieście swojem z wielkim zachwyceniem miłośników i znawców muzyki, którzy go mieli upewniać, że takiego rodzaju śpiewu jak żyją nie słyszeli. Z nim równie występuje Vincenzo Galilei,[2] ojciec sławnego badacza przyrody Galileo Galilei.[3] — Ten skomponował scenę muzykalną z Ugolina i kilka skarg Jeremiego, i jako taki winien być policzony w poczet twórców nowszego rodzaju muzyki. Te wszystkie utwory wykonywane były w Florencyi w domu niejakiego Giovanni Bardi,[4] hrabiego Vernio. — Pierwsza w ten sposób powstała opera „Dafne“ napisana p. Rinuciniego, skomponowana przez Peri, który do tegoż rzędu mistrzów należy; następnie „Euridice“[5] opera Rinuciniego.[6] Peri utworzył do niej muzykę — wszelako w skład jej weszło kilka śpiewów Cacciniego. Później Peri udoskonalił swój utwór a Caccini osobną operę utworzył. Wykonano ją roku 1600 we Florencyi.

§. 27.

Równocześnie z Florentczykami, a nawet wyprzedzając ich, ułożył Rzymianin rodem Emilio del Cavalerie,[7] również w nowym rodzaju kilka śpiewów pasterskich, w których, równie jak powyżej wymienieni mężowie, głównie miał na celu ożywić muzykę dawnych Greków. — Te utwory miały wielki rozgłos i zdaje się, że musiały odpowiedzieć mniej więcej ideałowi, do którego dążyły. Zaraz po Eurydycy swojej utworzył Cavaliere wielki allegoryczny dramat w lutym roku 1600, p. t.: „Dell’ anima e dell corpo“. — Ten utwór przedstawiony został w Rzymie, przy kościele della Valicella, w komnacie modlitewnej, zwanej Oratorio. — Grały w nim osoby żywe, na urządzonej z dekoracyami scenie, do czego dołączano i tańce. Oto początek oratoryów, jakkolwiek daleki ich właściwemu pojęciu.

§. 28.

Uczeni, muzycy dyletanci i śpiewacy składali się na wymyślenie opery. — Muzycy z urzędu, w skutek wszystkich swych wyobrażeń, nie zajęli się bynajmniej nowemi pomysłami, które źrodło swe miały w odległej przeszłości; owszem zdało im się, że są upoważnieni z wysokości swej powagi, z wzgardą i lekceważeniem poglądać na te mrzonki i wysiłki młodzieńcze. — Zawsze jeszcze istniał rozdział między melodyą a harmonią. — Fatalne były następstwa. Dyletanci nieprzytłumieni szkolnemi formułami, mogli się zdobyć na nową ideę, ale z drugiej strony zbywało im na koniecznem wykształceniu niezbędnem do utworzenia kompozycyi na szerszy rozmiar.
Ztąd widziemy w ostatnich leciech wolne postępy i twórczość przytępioną tak, iż mało co nowego w tym czasie stworzono. Mała liczba znakomitszych komponistów wystąpiła na widownię dramatyczną. Claudio Monteverde,[8] kapelmistrz u św. Marka w Wenecyi, zrazu sam jeden umiał tworzyć wyrazistsze melodye i przez to wpływ wywierał, a najprzód wprowadził i rozszerzył sposób użycia dysonansów. Monteverde pierwszy w myślach swoich ma potęgę uczucia namiętnego, polot i różnobarwność tonów; on podniósł muzykę do oddawania tonami odcieniów i głębi duszy ludzkiej. On sam, w przedmowie do swego zbioru Madrygałów, drukowanym w Wenecyi 1638, mieni się być twórcą stylu namiętno-uczuciowego. — Monteverdego zasługą było udoskonalenie orkiestry, tak że odtąd dla każdego z muzyków osobne nóty pisano. On pierwszy pokusił się o oddzielenie muzyki instrumentalnej od wokalnej, i pierwszej nadał nową samodzielność; on wreszcie stworzył formę:uwertury“ która później tak ulubioną, a przez Włocha Lully w Paryżu udoskonaloną została.

Uwaga. Najważniejsze wiadomości zawarte w §§. 24 do 28, znajdują się w wymienionym już dziele Kiesewettera: „Schicksale und Beschaffenheit“ i t. d. — Wielki wybór wymienionych tu kompozycyi tam się znajduje.

§. 29.

Jako twórcy nowszych dzieł, co do ich poprawnej jakości, która o tyle podniosła ich doniosłość za pomocą nowoprzybranych czynników, występują mianowicie Ludovico Viadana[9] i Giacomo Carissimi;[10] pierwszy żyjący w czasach, gdy wynaleziono operę, drugi w połowie szesnastego wieku. Viadana był twórcą kościelnych koncertów, formy kompozycyi, w której jeden lub kilka głosów śpiewało samoistne melodye, którym dla powiązania ich harmonijnego, dla nadania im tła niejako, towarzyszył instrument, zwykle organy. — Od czasu wprowadzenia słów dołożono starania, by podnieść i udoskonalić akompaniament. Viadana[11] utworzył reguły doskonałego towarzyszenia, i tak zwane pismo generał basu, którego jakkolwiek nie był twórcą, wszelako je ulepszył. Donioślejszym jeszcze był wpływ Włocha Carissimi, co do wzniesienia czystego stylu i wykształcenia opery. — Najmilszy ten ulubieniec swej epoki postawił sobie za główne zadanie, by nową pisownię muzyczną, oddalającą się od kontrapunktu, a dążącą do wyrazistości słowa i sytuacyi, dotąd jeszcze nieokrzesaną i niewdzięczną w ręku świeckich komponistów, uczynić śpiewniejszą, potoczniejszą, bardziej odpowiednią formie poetycznej. Carrissimi[12] ur. około 1600, był kapelmistrzem w Rzymie; główny czas jego działalności przypada około 1635. On utworzył kantatę, śpiew pokojowy, komnatny (Kammerkantate), formę, w której dramatyczne Recitativa równie jak w operze mają miejsce. Później tworzył większe kompozycye na kształt oratoryów, on ulepszył formę recitatiwu i udramatyzowanej melodyi, i użył swobodniej instrumentów, zwłaszcza we wstępnych myślach i przygrywkach.

Uwaga. W tym samym czasie żył, wsławiony aryą swoją dotąd w koncertach i po kościołach śpiewaną, Alessandro Stradella, bohater opery tegoż imienia.

§. 30.

Wszystko zwiastowało już nową erę dla odrodzonej melodyi. — Ten wielki okres Włoski, w którym tylu równocześnie wielkich ludzi razem żyło i działało, jak nigdy przedtem i potem; w tej epoce dane było Włochom muzykalnie zapanować nad całą Europą bez współzawodnictwa. Najprzód spotykamy imię wszechstronnie wykształconego, we wszystkich kierunkach muzyki czynnego Alessandra Scarlatti, założyciela szkoły Neapolitańskiej i owego sławnego Konserwatoryum, z którego wyszło tylu wielkich mistrzów osiemnastego wieku. Data urodzenia jego niepewna. Uczeń Carissimiego, oddalił się r. 1665 od mistrza swego, przewędrował Włochy, zaczepił o Niemcy, by i tu przypatrzyć się kierunkom rozwoju sztuki, przebył czas dłuższy w Wiedniu i Monachium, i wrócił ostatecznie, doświadczeniem i wiadomościami, jak mało który artysta, zbogacony do Neapolu, kędy aż do końca życia 1725, czy 1728 był niezmordowanie czynnym.

§. 31.
Scarlatti był geniuszem twórczym, drogę torującym. Jeżeli nie we wszystkiem dosięgnął doskonałości, to było winą jego czasu, który nadał mu pole pracowania raczej dla przyszłości. Uczniowie i naśladowcy jego dopiero wzięli w podział te wieńce, do których osiągnienia on im wskazał drogę. Z nich podano nam nazwiska: Francesco Durante, urodzony 1684 † 1755 w Neapolitańskiem, Leonardo Leo, ur. 1694 † 1742 w Neapolu, Emanuele d’Astorga, ur. 1680. — Imiona te nietylko pozostaną świecznikami swoich czasów, ale na zawsze zapewnioną mają nieśmiertelność.
Uwaga. Można powyższe rzeczy pod §§. 29—31 porównać z dziełem Rochlitza. W wydaniach osobnych wyszły: Durante: Litania, Leo: Psalm, Astorga: Stabat mater, w Halle u Kümmel’a. Prócz tych zasługuje na wzmiankę uczeń Scarlattego, nazwiskiem Gaetano Greco.

§. 32.

W miarę jak się opera z pomocą wymienionych i wielu innych artystów wzmagała, rozpowszechniała i doskonaliła, o tyle znowu słabieje i cofa się muzyka kościelna. Nadchodzi niebawem okres, w którym zabraknie artystom tego uzdolnienia, potęgi i prostoty, powagi i majestatu minionych stóleci. Przyszło do tego, że się wsławiano napisaniem opery u publiczności, która się nie pytała, o ile twórca jej celował w innych rodzajach. I skończyło się na tem we Włoszech, że sztuka zasadzała się już tylko na przysłuchiwaniu się tonom mistrzowskich wirtuozów, z rozlubowaniem się w nich wyłącznie i zapomnieniem siebie. W ten poczet wchodzą Vinci, Pergolese, Duni, Jomelli, Piccini, Sacchini i mnóstwo innych wirtuozów, po części znakomitych, ale w rozwoju muzycznym na nieruchomym mniej więcej pozostających stopniu. W całości sztuki znać, że gonienie za użyciem zastąpiło dawną powagę. — I dzieła też tych mistrzów mają już wiele sentymentalności i lekkości, ścigają za efektem.

§. 33.

Wprowadzenie w życie śpiewu solo wywołało potrzebę pięknych głosów i umiejętnego wykonania; powodzenie opery zawisło tedy tak samo od dobrego śpiewu, jak od od jakości kompozycyi. Dawniej, przed r. 1600 wartość śpiewaka ograniczała się na jego teoretycznych wiadomościach i wprawie śpiewania primavista – ale piękność głosu nie podnosiła jego wartości do tego stopnia, jak w czasach późniejszych z natury rzeczy wyniknąć musiało. — Obecnie chodziło o postęp w kierunku przez Cacciniego wskazanym, i śpiew w swoim rozwoju od roku 1580 do 1700 tak postąpił, że w osiemnastym wieku był już u szczytu wydoskonalenia. Nastały owe szkoły śpiewu, które tyle się przyczyniły do kwitnienia i zapanowania muzyki, i stworzyły właściwe pojęcie śpiewania. Neapol od siedemnastego wieku był stolicą pieśni, równie jak muzyki w ogóle — aż szkoła Bolońska wydała współzawodników, którzy Neapolitańczykom palmę pierwszeństwa wydarli. W Neapolu po Scarlattim byli czynnymi Leo Vinci (1692), Perti ur. około 1670, i sławny nauczyciel śpiewu Porpora“ zrodzony r. 1680. — Na wzór Neapolitańskiej utworzyły się i inne szkoły włoskie; w głównych dobach ich kwitnienia i zwrotu przewodniczyli im: Francesco Peli w Modenie, Lotti i Gasparini w Wenecyi, Fedi i Amadori w Rzymie, Francesco Brivio w Medyolanie, Francesco Redi w Florencyi, wreszcie Antonio Bernacchi i mistrz jego Antonio Pistocchi w Bolonii. Między głównymi śpiewakami Włoch słynęli: Baldassare Ferri, którego studia poczynają się z rokiem 1690, i Carlo Broschi, zwany Farinelli, ur. 1705 w Neapolu początkowo uczeń Porpory. Bernacchi nie był obdarzony wielkiemi środkami co do głosu, jednak niezmordowaną pracą wyrobił się tak, że stanął jako pierwszy śpiewak swego czasu, którego Händel i Graun królem śpiewaków mienili.

§. 34.

Najważniejszym rezultatem XVIII wieku jest najprzód wytworzenie się muzycznego dramatu a w skutek tego przemiana w muzyce kościelnej, następnie początki samodzielności w muzyce instrumentalnej. Cokolwiek znamienite talenta tej epoki tak wielostronnie utworzyły, da się pod te dwa oznaczenia podciągnąć. — Przez te wydarzenia wielkiej wagi założono podwalinę dla wszystkiego, cokolwiek umysły te miały sposobność utworzyć. Teraz wypadnie nam baczyć na stopniowe doskonalenie się instrumentacyi, to jest sił technicznych i na skutki tej ogólnej przemiany. Protoplastą gry na skrzypcach mienią Archangela Corelli ur. 1653,[13] w małem miasteczku bologneńskiem, umarł 1713. — Daleko więcej zdziałał według powszechnego zdania Giuseppe Tartini, jeden z największych skrzypków włoskich swego czasu; urodzony w Pirano w Istryi, umarł 1770. Wspomnijmy jeszcze jednego ucznia Corellego, t. j. Pietra Locatelli,[14] który w początku przeszłego stólecia urodzony w Bergamo, w połowie tegoż zasłynął jako jeden z najbieglejszych wirtuozów. Grę fortepianu posunął naprzód Domenico Scarlatti. Zaszczepił we Włoszech jej wyższe pojęcie i zostawił pierwsze wzory wznioślejszej kompozycyi. — Domenico Scarlatti[15] był synem Alexandra Scarlatti, ur. 1683 w Neapolu.

Uwaga. Z utworów wymienionych twórców pod §§. 32 do 34, część większa niedrukowana, — niektóre tylko, jak „Stabat mater“ Pergolesa w licznych wydaniach. Picciniego Partytury wyszły w Paryżu. — O szkołach śpiewu we Włoszech (§§. 33) porównaj dzieło Mannsteina: – „Geschichte, Geist u. Ausübung des Gesanges“ i t. d. Lipsk, 1845, jakkolwiek z tego pisma ostrożnie tylko czerpać należy z powodu jego jednostronności. — Kompozycye skrzypcowe (§. 34) częściowo wyszły w późniejszych wydaniach. — D. Scarlattego wszystkie dzieła wydał K. Czerny. Wiedeń. Obok Corellego stoją skrzypkowie Geminiani z Lukki i Vivaldi, Wenecyanin. Najlepszymi uczniami Tartiniego byli Pietro Nardini i Gaetano Pugnani.


§. 35.

Obok Rzymskiej i Neapolitańskiej szkoły stoi znakomita bardzo szkoła Wenecka, założona przez Willaerta (§. 18), która z tamtemi razem dosięgała szczytu, i przez cały wzmiankowany tu czas liczyła pierwszych mistrzów w swem gronie. Ta szkoła wywarła przeważny wpływ na Niemcy, — dla tego naznaczyliśmy jej miejsce u przejścia do muzyki Niemieckiej. Pierwszy z tych, co się w tej szkole unieśmiertnili, jest mistrz Giovanni Gabrieli[16] ur. 1540, najsławniejszy za dni swoich z gry na organach; był organistą u św. Marka w Wenecyi. — Umarł 1612 i dożył już przemiany, jaka w muzyce kościelnej w skutku wpływu opery nastała. Do kwitnącej również epoki należy Antonio Lotti,[17] takoż organista u św. Marka, um. 1740. Wreszcie Benedetto Marcello,[18] patrycyusz Wenecki, uczeń Lottego, ur. 1680, umarł 1739. Marcello jakkolwiek dyletant jest komponistą pierwszorzędnym. Dzieła jego mają już charakter przejściowy, nachylający się ku następnej epoce.

Uwaga. Wspomnieć należy i Ant. Coldara, ur. w Wenecyi, Karola VI. Wicekapelmistrz nadworny w Wiedniu, w pierwszej połowie przeszłego wieku. O szkole Weneckiej najprzedniejsze dzieło: C. v. Winterfeld: „Joh. Gabrielli und sein Zeitalter“. Berlin. 1834. Reszta znajduje się w Rochlitzu — Dwa choralne śpiewy Gabryellego wydał C. F. Becker. Lipsk. Dzieła Marcella w rozmaitych wydaniach aż po najnowsze czasy wychodziły. Caldary „Kyrie i Gloria“ wyszły w Halle. Obok Weneckiej i Bolońska szkoła ma swoje znaczenie. Paolo Colonna był jej założycielem. Maria Giovanni Clari jej wielkim uczniem. Clari; de Profundis. Halle: Kümmel.





Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Giulio Caccini
  2. Przypis własny Wikiźródeł Vincenzo Galilei
  3. Przypis własny Wikiźródeł Galileo Galilei
  4. Przypis własny Wikiźródeł Giovanni de' Bardi
  5. Przypis własny Wikiźródeł „Euridice” opera.
  6. Przypis własny Wikiźródeł Ottavio Rinuccini
  7. Przypis własny Wikiźródeł Emilio de' Cavalieri
  8. Przypis własny Wikiźródeł Claudio Monteverdi
  9. Przypis własny Wikiźródeł Lodovico Grossi da Viadana
  10. Przypis własny Wikiźródeł Giacomo Carissimi
  11. Przypis własny Wikiźródeł Viadana – Lodovico da Viadana pseudonim Lodovico Grossi (1564-1645) komozytor włoski i franciszkański zakonnik, który jako jeden z pierwszych wprowadzał basso continuo, pierwszy w muzykę kościelną w zbiorze (1 z 29) „Cento concerti ecclesiastici” z 1602. (Na podstawie „Wielka Encyklopedia Powszechna PWN”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe PWN, tom 12, Warszawa, 1969, str. 49.)
  12. Przypis własny Wikiźródeł Carissimi Giacomo Carissimi (1605-1674) – kompozytor włoski, od 1630 kapelmistrz przy kościele S. Apollinaire w Rzymie, twórca oratoriów dramatycznych o treści biblijnej m.in. „Jefete”, „Jonasz”, „Baltazar”, „Sąd Salomona”, któr stały się wzorem oratoriów G.F. Haendla. Nadto komponował świeckie kataty, msze i motety. (Na podstawie „Wielka Encyklopedia Powszechna PWN”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe PWN, tom 2, Warszawa, 1963, str. 299.)
  13. Przypis własny Wikiźródeł Arcangelo Corelli.
  14. Przypis własny Wikiźródeł Pietro Locatelli.
  15. Przypis własny Wikiźródeł Domenico Scarlatti
  16. Przypis własny Wikiźródeł Giovanni Gabrieli
  17. Przypis własny Wikiźródeł Antonio Lotti
  18. Przypis własny Wikiźródeł Benedetto Marcello


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Franz Brendel i tłumacza: Władysław Tarnowski.