Zadziwieni światłem niebieskiej (1904)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Zadziwieni światłem niebieskiej
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział II
Pobierz jako: Pobierz Cały dział II jako ePub Pobierz Cały dział II jako PDF Pobierz Cały dział II jako MOBI
Indeks stron

PIEŚŃ  192.

Zadziwieni światłem niebieskiej planety, * Pojąc nie możemy, czy to są komety: * Gdy widokiem przerażeni, * I jasnością przestraszeni, * Nie wiemy, co to znaczy.

Duch nasz obok trwogi jakąś radość czuje, * I mniema, że cuda myśl jego maluje: * Bo to światło jest nieznane, * Ani też kiedy widziane, * Jak uważać mogliśmy.

A gdy spieszno bieżym, byśmy co widzieli, * Przed blaskiem na niebie, wszyscyśmy struchleli: * Oko patrzy ucieszone, * A serce jest zatopione,* W dziwotwornej światłości.

Lecz czekamy dalej, co się tu dziać będzie ,* Światłość się powiększa, niebo gore wszędzie: * Czekajmyż już bracia mili, * Stanie się tu wnet po chwili * Z nieba coś cudownego.

Pastuszkowie starzy, cóż się to wam marzy? * Pastuszkowie młodzi, dowiedzieć się godzi, * Czy to z nieba ta nowina, * Że Panienka rodzi Syna, * W Betleemskiej stajence.

Tak jest nie inaczej, otóż starzy zgadli, * Pobiegli tam młodzi, na kolana padli, * Gdy ujrzeli z nieba Króla, * Bo ta Jego była wola, * By się na świat narodził.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Karol Miarka (syn).