Za bramą

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Felicjan Faleński
Tytuł Za bramą
Pochodzenie Odgłosy z gór
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1871
Druk Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
II.
Za bramą.


Jak niegdyś w Alhambrze wschodowéj,
U wejścia w jej ogrody,
Stał dęty w misterne okowy
Łuk u szemrzącéj wody,
Na którym nadziemskich Łask siły,
Pod lśniącem skrzydłem kruczem,
Zaklęte napisy wyryły
Z wyrozumienia kłuczem,

By tylko przechodzień, co pod nim
Z ufaniem czoło schyli,
Mógł doznać w Edenie tym wschodnim
Zachwytu Boskiéj chwili;
Podobnie wędrowcze ci trzeba
Pochylić skroń tak samo,
Jeżeli chcesz marzyć sny nieba
Po za Tatrzańską bramą.

O patrzcie! W szafirów przezroczy
Przez którą dnieje słońce,
Coś z nieba półkolem zatoczy
Kwitnącéj tęczy końce.
Poprzez tę promienną mgły szatę,
Nad srebrną, z gwiazd obręczą,
Z obłoczków twarzyczki skrzydlate
Marzeniem snu się wdzięczą.
I w rąbka odzianą smug cienki,
O tam! na skały szczycie,
Tę postać Najświętszéj Panienki
W pośrodku czy widzicie?
W tem oto z maluczkich gdzieś łona,
Śpiew jak z kadzielnic płynie:
— O bądź nam przez wieki wielbiona,
Na górze jak w dolinie! —



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.