Strona:Felicjan Faleński - Odgłosy z gór.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


II.
Za bramą.


˘ ¯ ˘
˘ ¯

Jak niegdyś w Alhambrze wschodowéj,
U wejścia w jej ogrody,
Stał dęty w misterne okowy
Łuk u szemrzącéj wody,
Na którym nadziemskich Łask siły,
Pod lśniącem skrzydłem kruczem,
Zaklęte napisy wyryły
Z wyrozumienia kłuczem,