Z poematu: „Zofiówka“/Zakończenie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Trembecki
Tytuł Zakończenie
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
cykl Z poematu: „Zofiówka“
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron
ZAKOŃCZENIE.

Kto gajów tuskulańskich smakował ochłody,
Kto uwieńczał Tyburu spadające wody.
Kto straszne Pauzylipu przebywał wydroże,
Jeszcze i w Sofijówce zadziwiać się może
I wyzna, jeśli szczerość usty jego włada:
„Czem tamte w częściach słyną, ta razem posiada!“
Ważąc pracy niezmierność i zdobienia liczne.
Rzekną później: „Było to dzieło monarchiczne!“
Lecz to miejsce, Sofijo, więcej zdobisz sama,
Podobniejsza niebiankom, niż córkom Adama;
Ciebie tu spuścił Olimp, chcąc trudy nagrodzić
I chcąc takiego męża ważne troski słodzić.
Godne są w jego domu wiek utwierdzać złoty
Twe wdzięki, twe piękności, twe łagodne cnoty.
A póki między rodem ludzkim raczysz gościć,
Pół świata czcić cię będzie, drugie pół zazdrościć!

(1806.)



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Trembecki.