Z Dywanu (Imru al-Kajs, 1895)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Imru al-Kajs
Tytuł Z Dywanu
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Julian Święcicki
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

b) Z Dywanu.

Idź szczęśliwie życia jasną drogą!
Serca nasze zbratać się nie mogą...
Cóż mię dla niej w niewolnika zmienia?
Miłość dziecka, pełna zaślepienia!
Miarą złudzeń darzysz mię obfitą,
Ty, najskąpsza pod słońcem kobiéto!
Iluż niewiast uroczych okowy

Potargałem z rozsądku namowy!...
Darmo chcesz mię karmić złudzeniami:
Już mię żadne twe sidło nie zmami.
Przez grożące mi śmiercią pustynie
Jam przejechał z wielbłądem jedynie!
Gdy on trawę żuł przez noc zgłodniały,
Członki moje w siodle spoczywały,
Ostrze miecza pod głową błyszczące,
Jakby drgało w niem mrówek tysiące;
Polerownym zwą go towarzysze.
Kto go ostrzył? pamięć nie dopisze...
Żem się jeszcze opamiętał w porę,
To za boskie zmiłowanie biorę.
Gdy Bóg ze mną, niczem się nie trwożę,
Bogobojność — bezpieczeństwa łoże.

(J. A. Święcicki).


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Imru al-Kajs i tłumacza: Julian Święcicki.