Złote rymy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Pitagoras
Tytuł Złote rymy
Pochodzenie Poezye Brunona hrabi Kicińskiego
Data wydania 1841
Drukarz Drukarnia przy ul. Rymarskiej 743
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Bruno Kiciński
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
ZŁOTE RYMY.



Czcij jak prawo zaleca Bogów nieśmiertelnych
I przysięgę. W ślad idąc bohaterów dzielnych,
Niech sprawiedliwe będą wszystkie twoje czyny
Wdzięcznie szanuj rodziców i bliższych z rodziny,
Cnotliwych poważanie zjednaj własną cnotą,
Ich rad słuchaj życzliwie i z serca ochotą.
Z małych przyczyn niech zwada w serce twe niewchodzi,
Masz-li władzę pamiętaj, władza z nędzą chodzi,
Na to bacząc przywykaj abyś każdą dobą,
Nad stołem, snem, roskoszą i miał moc nad sobą.

Gniew zaciekły powściągaj, namiętnościom panuj
Nic szpetnego nie czyniąc, sam się w sobie szanuj.
Bądź prawym równie w słowach jak i w każdym czynie
Nawykaj, miéć rostropność na celu jedynie,
Pomnij że trzeba kiedyś śmierci dług opłacić,
A pieniądz można zyskać, lecz można i stracić.
Troski różne na ludzi przeznacza los boski,
Mężnym zatém umysłem znoś wszelakie troski;
Niezaradzaj im podle, w cnocie chowaj statek,
Choć niewielu cnotliwym daje los dostatek.
Mało zechcą na dobre, wielu na złe radzić,
Trwaj w dobrém, i z cnot drogi nie daj się sprowadzić.
Nieodstrasz się od prawdy, na kłamstwa niezważaj
Ale słowa następne w myśl rozstropną wrażaj:
Groźbą ani przymusem niedaj się nakłonić
Byś to działał, czem późniéj mógłbyś się zapłonić.
Źle nie chcąc robić, pomyśl, a dopiero zaczniéj.
Głupiego czynić prędko i mówić mniéj baczniéj.
To czyń czego sam późniéj nie mógłbyś żałować,
Co niewiesz nie czyń, umysł do mądrości prowadź,

Ucz się, a tak ci życie przyjemnem się stanie.
I o zdrowiu pamiętaj baczne miéć staranie,
Miej miarę, w pracy nawet, w jedzeniu i w piciu.
Zwę miarą, co nieszkodzi zdrowiu ani życiu.
Noś ubior zawsze czysty, ale nie zbytkowy;
Niepodniecaj zawiści czynem ani słowy.
Nieczyń marnych wydatków, nędza bywa z zbytkiem,
Lecz nie skąp. Miara w wszystkiem jest tylko z pożytkiém,
Nim zamiar jaki weźmiesz rozważ go dokładnie,
Gnuśnego snu na oczy nie przypuszczaj snadnie,
Wprzód trzykrotnie rozbieraj pracę dnia całego,
Pomyśl co ja zrobiłem, czym nie minął czego?
Od początku dnia zacznij, zgań twe czyny szpetne
A raduj się w swém sercu gdy były szlachetne.
Nad temi myśl, te kochaj, te wypracuj w sobie,
Abyś się podniósł cnotą ku bóstwa ozdobie,
Myśląc odkryjesz światło z przyrodzenia nocy,
Przed dzieł zaczęciem wezwij Wszechmocnych pomocy,

Błagaj ich a docieczesz jak to męztwem dzielnym
Łączy się człek śmiertelny z Bóstwem nieśmiertelnem,
Jak się szczegół w naturze przerabia codziennie,
A ogół niewzruszony trwa wieki niezmiennie.
Nic ci tajnem nie będzie; docieczesz z kolei
Jakiéj ufać, a jakiéj niewierzyć nadziei.
Jakie nieszczęścia człowiek sam na siebie ściąga
Gdy się dla obecności z przyszłości urąga.
Tak los oślepia ludzi. Niektórzy jak kręgi,
Toczą się od rozlicznéj kulgani potęgi,
Ci ciągłym swarem drugich nieprzestają gonić,
Takich źle jest dopuszczać, lepiéj od nich stronić.

Jowiszu! lub od złego racz wszystkich wybawić
Albo drogę każdemu łaskawie objawić!
My ufajmy, wszak boskim jest rodzaj człowieka,
I zastawia go nie raz natury opieka,
Jéj uczestnik być może nieprzestępnym trwodze,
Radą moją od złego wszystkich oswobodzę,
Lecz trzeba słynąć cnotą i umiarkowaniem,
I duszę swą oczyścić prawdy rozważaniem.

Trzeba poddać swe czyny pod rozumu władzę,
Tak twoją duszę w duchów siedlisko wprowadzę
Gdy rozstania się z ciałem przyjdzie chwila błoga
Nieskazitelnym, wiecznym, częścią będziesz Boga.





PRZYPISKI.



Prócz powyższych poezyi z innych jeden
tylko ułomek pozostał.
Фειδεο τε ζωής μη μιν καταθυμοβορη αμς.
Oszczędzaj twego życia, nietraw go troskami.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Pitagoras i tłumacza: Bruno Kiciński.