Wolność (Szembekowa)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor M. z Pleszowic
Tytuł Wolność
Pochodzenie Wiersze ulotne
Data wydania 1887
Wydawnictwo W. L. Anczyc i S-ka
Drukarz W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub Pobierz Cały tomik jako PDF Pobierz Cały tomik jako MOBI
Indeks stron
Wolność.
Abecadlnik page0003a.jpg

I


Idąc przez cichą, samotną drożynę;
Pięknego jednego poranka,
Ujrzałam w dali młodziuchną dziewczynę,
I tejże młodego kochanka.

On ją całował, przyciskał do łona,
Powtarzał przysięgi, zwierzenia;
Ona słuchała, radosna, spłoniona,
Wymowna śród swego milczenia.

I rzekłam sobie: Szczęśliwa dziewczyna!
Złote sny szczęścia w główce jej się roją,
Dziś wiosna życia dla niej się zaczyna;
Ale ja wolę, wolę wolność moją!...


Minęły lata. Wszystko się zmieniło,
Swych przysiąg dotrzymał kochanek,
Dziewczę swobodę dziewiczą straciło,
Jej czoła mirtowy tknął wianek.

Znów ją widziałam jak przy męża boku,
Wciąż równie mu droga i miła
Nadzieję, męstwo w jego czerpiąc oku,
Po drodze żywota kroczyła.

I rzekłam sobie: Szczęśliwa to żona,
Której myśl wiecznie do męża zwrócona!
W smutku, nieszczęściu, miłość jej jest zbroją
Ale ja wolę — wolę wolność moją!...

I znowu później, pod tą samą strzechą,
Śmiech dziecka się rozległ wesoły,
Ojcu weselem, matce brzmiąc pociechą,
Za wszystkie jej życia mozoły.

Nieraz widziałam jak młodzi rodzice,
Z wyrazem spokojnej radości,
Wzrok zatapiali w drobne dziecka lice,
O jego już marząc przyszłości...


I rzekłam sobie: Szczęśliwa niewiasta,
Której co roku gronko dziatek wzrasta!
Jej wiek sędziwy hoże wnuki stroją —
Ale ja wolę — wolę wolność moją!...



Abecadlnik page0003a.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Szembekowa.