Wilk i Pasterze

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Wilk i Pasterze
Pochodzenie Bajki
Księga dziesiąta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga dziesiąta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga dziesiąta jako ePub Pobierz Cała Księga dziesiąta jako PDF Pobierz Cała Księga dziesiąta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 648.png


BAJKA  VI.
WILK I PASTERZE.

Raz, poczciwe Wilczysko, rzeźnik z powołania,
Ale tkliwy z natury, łzą zrosiwszy oko,
Rzekł, zdjęty skruchą głęboką:
«Za co te nienawiści, te prześladowania?
Każdy pies, każdy człowiek za mną się ugania;
Na mnie strzelcy, dla zabawy,
Robią obławy,
Mną matka straszy swe dziecię,

Za mą głowę, w całym świecie
Zabójcom płacą nagrody;
Dla czego? ot, że przypadkiem
(I z potrzeby, Bóg mi świadkiem),
Ukradnę jagniątko z trzody.
Chcecie, bym nie kradł, bym owiec nie zjadał?
Chcecie, bym życie postradał?
Dobrze; na wszystko się zgodzę:
Wasza nienawiść duszę mi rozrywa!...
Już ta dola nieszczęśliwa
Zbrzydła mi srodze.
Od dziś dnia zatem mięso jeść przestanę:
W pokucie pędząc życie opłakane,
Będę gryzł trawę... może zdechnę z głodu,
Lecz do skarg nie dam powodu;
A wreszcie, lepiej umrzeć, niż żyć w pohańbieniu,
Na wstyd i wzgardę wszelkiemu stworzeniu!»
Tak mówiąc, gdy lasem bieży,
Ujrzał Pasterzy;
Skrada się zcicha, ostrożnie,
Patrzy: przy ogniu się piecze
Jagnię na rożnie.
«Hola! zawoła, obłudny człowiecze,
Za moje zbrodnie bierzesz zemstę krwawą,
A sam, jaką żyjesz strawą?
Rzniesz owce, zjadasz mięso, a psy kości chrupią!
Pójdę w twe ślady; rzucam skruchę głupią,
Na licha mi ceregiele:

Dobry przykład idzie z góry!»
To rzekłszy, nie myśląc wiele,
Między trzodę skoczył śmiało,
Capnął owcę w swe pazury,
Czmychnął, śladu nie zostało.

Ja Wilka uniewinniam. — Co bajesz? pfe, zgroza!
Taki hultaj wart powroza!
— O, nie tak bardzo, panowie Pasterze:
Bo, mówiąc prosto i szczerze,
Gdyby miał siłę i władzę,
Równą zbójeckiej odwadze;
Zyskałby poklask. U was, gdy zachcenia wilcze...
Ej, lepiej milczeć: zamilczę.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.