Wilcze ślady

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jaroslav Vrchlický
Tytuł Wilcze ślady
Pochodzenie Gomulickiego Wiktora wiersze. Zbiór nowy
Data wydania 1901
Druk Drukarnia A. T. Jezierskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Wiktor Gomulicki
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
III.
Wilcze ślady.

Noc ciemna i głucha; na stepie mrok szary...
Wilczych śladów w śniegu szuka hetman stary.

Od rzeki, co huczy pod skorupą z lodu,
Dziwny trop się ciągnie aż do wrót ogrodu.

Drugą noc już z rzędu, bez snu i pacierza,
Hetman, z bronią w ręku, próżno czeka zwierza.

Świat pod mgły całunem leży, jak nieżywy...
On, milcząc ponuro, wąs pokręca siwy.

Czapkę głębiej wcisnął... „Zgińcie, do kaduka!
W tę noc, jak grób ciemną, kto się was doszuka!”

Wtem na śniegu błysło światło zagadkowe...
Hetman drgnął — myśl straszna przeszła mu przez głowę.

Myśl straszna, a czarna, jako te otchłanie,
Kędy promień słońca nigdy nie postanie.

Innych myśli stado za nią nadleciało,
Jako lecą sępy na umarłe ciało.

Co to? — czy wilk zawył, jak zwiastun niedoli?
Czy też wiatr przeleciał po rózgach topoli?

Co to?... Brzękła szyba wichrem uderzona...
Przekleństwo! Tam właśnie sypia jego żona.

Żona młoda, piękna — w krwi jej płoną żary.
Czyż takiej dowierzać może hetman stary?

Żona młoda, świeża, jak róża w rozkwicie...
Hetman oczy otarł — broń popieścił skrycie.

Znów blask... Para cieniów na szybie zadrgała..
Cyt! — okno otwiera czyjaś ręka biała.

Hetman uczuł w piersiach, jakby żądło gadu:
Jeden z cieniów oknem spuszcza się do sadu.

Drugi cień ku niemu miłośnie się skłania,
Słychać szepty słodkie i pocałowania...

Jakże długo pieszczot związani łańcuchem!...
Hetman broń do oka podniósł nagłym ruchem.

Zagrzmiało... ktoś krzyknął — i znowu step milczy...
Ha! nareszcie hetman znalazł swój trop wilczy!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jaroslav Vrchlický i tłumacza: Wiktor Gomulicki.