Wikiźródła:Teksty podejrzane o naruszenie praw autorskich

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Wszystkie projekty Wikimedia gromadzą wolne materiały. Wolne, to znaczy opublikowane na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported (lub zgodnej), względnie takie, do których autorskie prawa majątkowe (lub prawa pokrewne) wygasły lub nigdy nie powstały. Dlatego np. cała nazwa Wikiźródeł zawiera to słowo – Wikiźródła, wolna biblioteka. Więcej na temat praw autorskich (także dotyczących Wikiźródeł) możesz znaleźć na Wikiźródła:Prawa autorskie.



Strona:Bolesław Miciński - Podróże do piekieł.djvu/12[edytuj]

Przekład Józefa Wittlina (zm. 1976). Zdecydowanie nie jest w domenie publicznej.

Według mnie prawo cytatu, na które powołuje się Nawider nie za bardzo da się wykorzystać na Wikiźródłach ze względu na naszą licencję. Utwory zamieszczone na wikiźródłach można wykorzystywać do dowolnego celu, także komercyjnego i to niekoniecznie w całości. Natomiast prawo cytatu jest dozwolone tylko w ściśle określonych celach i tylko w utworach stanowiących samodzielną całość.

Dlatego uważam, ze o ile od biedy dałoby się wybronić zamieszczenie całego tekstu z cytatem (acz nie będę popierał takiej polityki), to zamieszczenie tej strony, gdzie mamy wyłącznie tekst będący przekładem Wittlina jest czystym NPA. Chyba, że ktoś chce poprosić spadkobierców o zgodę na CC-BY-SA 3.0 dla tego fragmentu. Ankry (dyskusja) 21:38, 3 lis 2018 (CET)

  • Symbol support vote.svg Za usunięciem. Zastosowałem własną interpretację przepisów prawa, natomiast fachowcem jest Ankry i do niego należy ostatnie słowo. Z faktami się nie dyskutuje :) Nawider (dyskusja) 22:26, 3 lis 2018 (CET)
Ankry nie jest fachowcem w kwestii PA. Mo ze przez lata zebrałem parę opinii, ale na pewno warto spytać takie osoby jak @Teukros, @Tar Lócesilion: Ankry (dyskusja) 23:17, 3 lis 2018 (CET)

W tym tekście (w części pierwszej na pewno) jest więcej cytatów (str. 37), które wyglądają również na cytaty w tłumaczneniu Wittlina. Joanna Le (dyskusja) 22:53, 3 lis 2018 (CET)

Ew. jeżeli istotnie to jest przekład z Odysei, to podlinkować {{Przypiswiki}} przekład w PD, albo przekład w PD w tym przypisie nawet podać. --Matlin (dyskusja) 11:55, 4 lis 2018 (CET)

Indeks:L. M. Montgomery - Ania z Avonlea.djvu[edytuj]

Nadal nie ma odpowiedzi na pytanie kim była Rozalia Bernsteinowa. Przytaczana teza artykułu z bloga jest przez Piotra Oczko, polskiego filologa, zdecydowanie odrzucana w artykule z 2018 roku. Cytuję: A może, jak chciałby Michał Fijałkowski, pod tym pseudonimem kryła się Janina Mortkowiczowa? Gdyby tak jednak było, konsultowana przez nas jej wnuczka, Joanna Olczak-Ronikier, na pewno by o tym wiedziała. Fakt ten wyszedłby zapewne na jaw w bardzo dobrze przecież opisanych i udokumentowanych losach warszawskich wydawców; co więcej, w rodzinnych rachunkach i rozmowach pojawiłaby się też ważna kwestia tantiem za powojenne wznowienia przekładów. Oraz: Należy również zdecydowanie odrzucić hipotezę, że z Anią... mogła mieć do czynienia Julia Unszlicht-Bernsteinowa, współpracowniczka Stefanii Sempołowskiej – musiałaby się wtedy podpisywać nazwiskiem przyszłego męża w czasach, gdy go jeszcze nie znała. Powyższe nieporozumienia są zresztą typowe dla społeczności fandomowych, entuzjastycznych i zaangażowanych, ale niemających często zaplecza naukowego (bibliograficznego, księgoznawczego, kulturoznawczego, fenograficznego itp.).

Moim zdaniem jest obecnie zbyt wiele wątpliwości, a mało silnych dowodów, co do osoby tłumaczki. --Matlin (dyskusja) 19:03, 2 mar 2019 (CET)

Wniosek dotyczy zatem usunięcia:

--Matlin (dyskusja) 19:51, 2 mar 2019 (CET)

  • Jeśli autorka przekładu nie ujawniła swej tożsamości przed śmiercią, to tekst przechodzi do domeny publicznej 70 lat od daty jego pierwszego wydania. Wieralee (dyskusja) 20:34, 2 mar 2019 (CET)
  • Widzę, że jakaś dyskusja toczy się tu za moimi plecami. A może przeoczyłem powiadomienie?
Co do artykułu Fijałkowskiego: jedyną istotną tezą, jaką z niego zapożyczyłem, jest, że Rozalia Bernstejnowa to pseudonim. Czyj? - nieistotne. Zakładając, że był to pseudonim, prawa autorskie do tych dwóch przekładów zostały wygaszone za komuny w 1952 r. (skrócono wtedy prawa do publikacji anonimowych i pod pseudonimem do 20 lat od publikacji). Jeśli autorka do tego czasu nie ujawniła swojej tożsamości, później nie było już sensu tego czynić. Oczko pisząc o tantiemach wykazuje się tu niestety swoją ignorancją w odniesieniu do ówczesnego prawa autorskiego (chyba, że miał na myśli pojedyncze wydanie Arcta z lat 1947/48). Natomiast jego uwaga: jej wnuczka, Joanna Olczak-Ronikier, na pewno by o tym wiedziała świadczy, że nie przeczytał pod artykułem komentarza Fijałkowskiego z 8 września 2016 11:43, gdzie zwraca on uwagę na stwierdzenie wnuczki iż ta za życia swojej babci w ogóle się tematyką wydawniczą nie interesowała, wręcz jej unikała. Chciałem również zauważyć, że Oczko w cytowanym wyżej artykule również sugeruje, że Bernstejnowa to pseudonim...
Oczywiście, gdyby się okazało, że Mortkowiczowa gdzieś kiedyś publicznie ujawniła, że Bernstejnowa to jej pseudonim, to wtedy powyższe wydania jeszcze przez kilkanaście lat nie byłyby PD (zmarła w 1960). Ankry (dyskusja) 23:02, 2 mar 2019 (CET)
  • Artykuł ten, jak widać ma też inne błędy merytoryczne, one jednak nie powodują, że słuszność przechodzi stanowczo na którąś ze stron (o ile możemy mówić o stronach). Tłumacz tych książek nie jest anonimowy, jeżeli przyjąć, że za anonim uważa się całkowity brak podpisu, który uniemożliwia rozpoznanie autora nawet poprzez porównanie do autorstwa innych dzieł. Możemy przyjąć wariant: pseudonim (jeżeli niezidentyfikowany - traktować jak anonim) albo osoba, której tożsamości nie znamy. Jeżeli pseudonim: kto ustalił, że mamy z nim do czynienia? Raczej nie mogą tego zrobić wikiskrybowie (wikimedianie), zdając się wyłącznie na własny osąd, bo byłoby to formą swoistej twórczości własnej, która jest niedozwolona. Można powoływać się na bazy bibliograficzne lub artykuły, ale żadne z nich nie stwierdza wyraźnie, że to jest pseudonim (Polona wiele razy kłamie z licencją, a ów Oczko we wspomnianym artykule zawiesił tymczasowo badania nad tym, nie rozsądził ostatecznie, nie mówiąc już o tym, że dotychczasowe badania [nie tylko jego, również blogerów] są oparte na poszlakach, a nie dowodach). Nie mamy informacji o tym, kto (i czy ktokolwiek) jest spadkobiercą tych praw. Jest bardzo prawdopodobna hipoteza o pseudonimie, jednak żadne źródło jej nie udowodniło dostatecznie. A my nie możemy o tym rozstrzygać, musimy być za to bardzo ostrożni (i tak dotychczas było w polityce publikacji), w przypadku wątpliwości domniemywać, że prawa autorskie majątkowe nie wygasły. Na razie zaliczyłbym więc te tłumaczenia w poczet dzieł osieroconych. Dla przykładu: pytałem się kiedyś o niejakiego Konarskiego - tłumacza Cycerona - skoro tym bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że nie wiemy, kim on był i kiedy zmarł, to nie dodałem indeksu, mimo iż mógł to być jakiś pseudonim.
Pozostaje dla mnie jedynie wątpliwość, dotycząca ujawnienia się osoby stojącej za pseudonimem: czy miałoby to nastąpić poprzez kolejne wydanie tekstu, z prawdziwym imieniem i nazwiskiem, czy miałoby to mieć formę zwykłego oświadczenia woli (pisemnego, ustnego). Ustawa mówi o publicznym ujawnieniu, trzeba byłoby jeszcze zweryfikować co orzecznictwo o tym mówi. Ale my również raczej nie jesteśmy od ustalania tego, jak i faktu czy takie oświadczenie było lub nie. I to by stworzyło bardzo niebezpieczny precedens, polegający na możliwości dodawania niezliczonej ilości utworów autorów o nieustalonej tożsamości (przede wszystkim chodzi o datę śmierci). --Matlin (dyskusja) 21:10, 4 mar 2019 (CET)
    • O ile wiem, ujawnienie się może mieć dowolną formę. Tyle, że musi być publiczne (w formie dostępnej dla każdego), aby było skuteczne. Ujawnienie swojej tożsamości jedynie wydawcy, czy ograniczonemu gronu znajomych ujawnieniem nie będzie. Co do pseudonimu Bernstejnowa vs. Konarski: w pierwszym przypadku mamy dwa nazwiska filologów, którzy sugerują, że to jest pseudonim i nikogo oponującego; a w drugim? Prawo autorskie autorów piszących pod pseudonimem i anonimowych wrzuca do jednego worka. I my do tej pory też tak robiliśmy.
Jest jeszcze jeden niuans związany z Anią: jeśli uznamy, że nie jest PD, to znaczy, że dopuszczamy w tym przypadku tłumaczenie wikiskrybów. A wiem, że jest osoba, która chciała takie tłumaczenie zamieścić. I drugi: Jeśli uznamy, że Ania z Zielonego Wzgórza, nie jest PD, to można ją w każdej chwili przenieść na mul:; Anię z Avonlea dopiero w przyszłym roku. Na dopuszczalność tłumaczenia wikiskrybów nie ma to wpływu (jeśli u nas nie ma wersji PD, to można). Ankry (dyskusja) 23:53, 4 mar 2019 (CET)
    • Oczywiście chciałbym, żeby te książki były na Wikiźródłach - na pewno by to spopularyzowało serwis. I tu też poprawiam się i doprecyzowuję: tak, jest wskazane w tych wszystkich artykułach na to, że to jest raczej pseudonim. Zdrowy rozsądek także podpowiada, że już dawno odnaleziono by tę "prawdziwą" Bernsteinównę. Nie ma tylko ugruntowanej pewności (o ile może być ona 100% - raczej nie), że tak jest; nie znajduje to odzwierciedlenia w katalogach. I jeszcze (nie erystycznie, ale w celu zrozumienia): czym ten przypadek różni się od tego, że nie możemy wstawić przekładu J. P. Zajączkowskiego (pseudonimu zbiorowego) z 1928 roku (patrz: propozycje)? --Matlin (dyskusja) 20:29, 14 mar 2019 (CET)

Samorządna Rzeczpospolita[edytuj]

Dokument odtworzony przez użytkownika po usunięciu przeze mnie jako NPA.

Użytkownik nie podał żadnego szablonu licencji; w dyskusji twierdzi, że to jest dokument urzędowy, jednak nie wskazał, przez jaki urząd PRL lub RP wydany. Według mojej wiedzy, związki zawodowe, w tym NSZZ Solidarność nigdy urzędami nie były. Ankry (dyskusja) 19:00, 4 mar 2019 (CET)

  • Można przyjąć interpretację zgodną z tym przepisem:
  1. Z wiki: Sąd Najwyższy przyjął, że: „Pod pojęciem materiałów urzędowych, o których mowa w art. 4 ust. 2 Pr. autor. rozumieć należy materiały pochodzące od urzędu lub innej instytucji wykonującej zadania publiczne". Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że: "termin zadania publiczne jest pojęciem szerszym od terminu zadań władzy publicznej. Pojęcia te różnią się przede wszystkim zakresem podmiotowym bowiem zadania władzy publicznej mogą być realizowane przez organy tej władzy lub podmioty, którym zadania te zostały powierzone w oparciu o konkretne i wyrażone unormowania ustawowe. Pojęcie "zadanie publiczne" użyte [...] zamiast pojęcia "zadanie władzy publicznej" użytego w art. 61 Konstytucji RP ignoruje element podmiotowy i oznacza, że zadania publiczne mogą być wykonywane przez różne podmioty niebędące organami władzy i bez konieczności przekazywania tych zadań. Tak rozumiane "zadanie publiczne" cechuje powszechność i użyteczność dla ogółu a także sprzyjanie osiąganiu celów określonych w Konstytucji lub ustawie. Wykonywanie zadań publicznych zawsze wiąże się z realizacją podstawowych publicznych praw podmiotowych obywateli".
  2. Związki zawodowe są ustalone w Konstytucji i ustawach, podlegają także ustawie o dostępie do informacji publicznej (Art.4.1. Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: 2)organy samorządów gospodarczych i zawodowych;). Skoro wykonują zadania publiczne, to są instytucją wykonującą zadania publiczne, czyli wydaja materiały urzędowe w świetle art. 4 ust. 2 Pr. autor. --Matlin (dyskusja) 21:36, 4 mar 2019 (CET)
  • @Matlin: Z wykonywaniem jakich zadań publicznych przez NSZZ Solidarność jest wg ciebie związany ten dokument? Wg mnie, związki zawodowe wykonują zadania na rzecz swoich członków, a nie publiczne. To jest różnica. Chciałem też zwrócić uwagę na tę dyskusję i oraz na to, że omawiany dokument też powstał przed wejściem w życie obecnej ustawy w roku 1994... Ankry (dyskusja) 00:13, 5 mar 2019 (CET)
  • To, czy powstał przed 1994 czy po 1994 nie ma praktycznego znaczenia - i tak prawa autorskie nie zostały uwolnione poprzednią ustawą, więc stosujemy ustawę obecną (wg. art. 124 ust. 1 pkt 2: do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych nie wygasły). Art. 4 ust. 2 nie mówi, że wyłączone są dokumenty tylko związane z wykonywaniem zadań publicznych (jest mowa ogólnie o materiałach urzędowych). Powszechna służba zdrowia według Ciebie nie jest publiczną (ale jednocześnie nie twierdzę, że miałaby być według ciebie prywatną, stawiam na drugie znaczenie), bo wykonuje swe zadania tylko względem ubezpieczonych (i innych podmiotów, które spełniają odpowiednie warunki)? To, czy coś ma charakter twórczy też nie ma znaczenia, bo w. wymieniony przepis nie wskazuje tylko na dokumenty urzędowe o charakterze nietwórczym. Także te statuty niekoniecznie nie są w PD (bo też nie można literalnie oceniać ustroju PRL po samej Konstytucji, tylko faktycznie jaką rolę miała PZPR). Tak naprawdę jedynie odpada ten argument, który podniosłem w zw. z art. 4.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej - moje niedopatrzenie, mówi on o samorządach zawodowych i gospodarczych, a żadne z nich to nie są związki zawodowe. Ale to była tylko nędzna analogia, bo nie można definicji z jednej ustawy odnosić do drugiej od tak, chyba że są to pojęcia z jednej gałęzi prawa. Ale spójrzmy do innego orzeczenia, które odnosi się do współczesnego ZZ, ale odpowiada na pytanie, jakie funkcje publiczne sprawuje związek, szczególnie taki, jak ówczesna Solidarność: Wbrew stanowisku strony związkowej utrzymującej, że MOZ NSZZ "Solidarność" POiW W.-K., z racji swojego usytuowania w strukturze związkowej nie spełnia funkcji publicznych przynależnych organizacjom ponadzakładowym należy stwierdzić, że reprezentatywność związku zawodowego przybierająca postać wyłączności lub pierwszeństwa w wykonywaniu podstawowych funkcji związku zawodowego jaką jest reprezentacja praw i interesów ludzi pracy (w tym praw i interesów związanych ze sferą publiczną) nie ma jednolitego charakteru. Może być ona różnie określana na użytek poszczególnych instytucji stosunku zatrudnienia, może występować na różnych poziomach (zakładowym, regionalnym, krajowym) i wobec tego może odnosić się do władz ogólnokrajowych lub konkretnych jednostek organizacyjnych tego związku. Wskazanie związku odpowiedniego do wypełniania funkcji reprezentatywności, jeżeli przepis ustawy nie stanowi inaczej, leży w sferze samorządności związkowej polegającej na samodzielnym określaniu celów i zasad funkcjonowania związku i może wynikać ze statutu lub udzielonego pełnomocnictwa umożliwiającego mu zajęcie stanowiska w sprawie o charakterze publicznym. Tytułem przykładu należy wskazać, że publiczny walor można by przypisać kwestiom dotyczącym stanowiska związku zawodowego w sprawach odnoszących się do publicznych aspektów wykonywania zawodu nauczyciela (np. w sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej), stanowiska w sprawach uprawnień zbiorowych (np. regulowania wynagrodzenia nauczycieli w szkołach prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego), czy w sprawach związanych z przekształceniem lub likwidacją placówek szkolnych. Nie jestem prawnikiem, ale na same słowa, że coś narusza PA, nie wierzę od razu. Więc jeżeli ktoś miałby mnie przekonać, to poprzez wskazanie błędów merytorycznych, wskazanie orzecznictwa i literatury :P . Sam postaram się poczytać komentarze do wspomnianego artykułu z ustawy o prawie autorskim. --Matlin (dyskusja) 20:15, 14 mar 2019 (CET)