Wieczorem (Zagórski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Włodzimierz Zagórski
Tytuł Wieczorem
Pochodzenie Z teki Chochlika
Data wydania 1882
Wydawnictwo Księgarnia F. H. Richtera
Drukarz Drukarnia Ludowa we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

WIECZOREM.

W pośród ciszy wieczora w drzew cieniu,
Okiem wodząc po gwiezdnym błękicie,
Rozmarzeni siedzieli w milczeniu,
W własnych tylko wsłuchani serc bicie. —
On rzekł do niej z zachwytu łzą w oku:
— „Jak rozkoszną aniele mój złoty,
Jest ta chwila tak pełna uroku!
Myśl ma orle rozpina swe loty,
I swobodna jak ptaszek ulata
Ponad bole i ponad łzy świata,
Między gwiazdy, co ciche tam stoją,
I spotyka w eterach myśl Twoją!“ —
 
— „O tak luby!“ — odrzekła płonąca,
Okiem tonąc wśród nieba obszarów —
„Ta noc w blasku gwiazd złotych tysiąca
Pełną dziwnych i dla mnie jest czarów!
Myśl ma także skrzydełek dostaje,
A gdy mlecznych gwiazd puszczę ją śladem,
Rozmarzona, — przed okiem mi staje
— Brylantowy Hrabiny dyadem!“ —






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Włodzimierz Zagórski.