Ulicą i drogą/Zaułek

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Zaułek
Pochodzenie Na klawiszach miejskiego bruku
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
ZAUŁEK


 
Domy szare, ustronne, jak tabaka w rożku,
I wszystko tu oddycha staroświecką wonią.
By cię nie budzić, Czasie, ty zgrzybiały śpioszku,
Omnibusy stąd nawet i tramwaje stronią.

Śpią tu wieki pod derą zielonawej śniedzi,
Kinal wieżycy skrzypem chorągiewki chrapie;
Ciemny portal bezzębny słowa jakieś cedzi
O państwach, co na żadnej nie istnieją mapie.

Na płycie marmurowej nieczytelny napis
Ostatkami złoconej sławy czyjejś błyszczy,
I, jak plaster angielski albo też synapis,
Pstrzy sędziwą twarz muru — pełną szczerb i pryszczy.

Okna w łukach śpiczastych, jak nocna szlafmycka,
Więźba żeber — wychudłych — jak pierś, co już... nie śni...
Nie gardź dwudziestym wiekiem, epoko gotycka:
Niegdyś i twoi ludzie byli też — współcześni!

1921





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.