Strona:Zygmunt Różycki - Wybór poezji.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
ZE WSPOMNIEŃ.
I.

Jeżeli kiedy zagnają Cię losy
Nad brzeg tej rzeki, w te kochane strony,
Gdzie bory świerków rozplotły swe kosy
I szumią wokół pieściwymi tony,

To pomyśl o mnie, — pomyśl, żem stęskniony
Nieraz tu błądził — i na kroplach rosy,
Idąc pod zachód w złocie roztopiony,
Szukał twych śladów — a zbóż drżące kłosy

Jakąś mi cudną, ogromną pieśń grały,
Gdyby cherubów srebrzyste organy,
Żem jest szczęśliwy i żem jest kochany...

I spójrz na niebo — na ten obłok mały,
Który nam codzień służył za wezgłowie —
Może on jeszcze coś ci o mnie powie...






Poezye. — 12.177