Strona:Zielinski Historia Polski-rozdzial10.djvu/012

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„pannę dla wszystkich i do wszystkiego”, a j ego oblicze ideowo-polityczne jako „w miarę pobożne, z lekka demokratyczne i nieco konserwatywne”.
Obok koncernu prasowego z krakowskiego „pałacu prasy”, jak zwano siedzibę IKC (a także przynależnych do tegoż koncernu magazynów, jak ilustrowany „Światowid”, kryminalno-sensacyjny „Tajny Detektyw”, sportowy „Raz, Dwa, Trzy”), inną potęgą prasy polskiej był warszawski koncern tzw. prasy czerwonej (zwanej tak od koloru tytułów jej poszczególnych gazet) wydający m. in. popularne dzienniki stołeczne „Express Poranny” i „Kurier Czerwony”, później także dalsze dzienniki i czasopisma, m. in. „Przegląd Sportowy”, tygodniki „Kino”, satyryczny „Cyrulik Warszawski” itp. Wprawdzie żaden z tych dzienników nie osiągnął nakładów „Ikaca”, ale nie ustępowały mu łącznym nakładem. Pod względem politycznym obydwa te największe w Polsce koncerny prasowe związane były z obozem sanacyjnym. Dotyczyło to zwłaszcza „prasy czerwonej”, w znacznym stopniu uzależnionej odeń finansowo i kontrolowanej przez wysokich prominentów tego obozu, w szczególności Bogusława Miedzińskiego.

Orientacje ideowo-polityczne
prasy polskiej.

Dotykamy w ten sposób kategorii zagadnień szczególnie skomplikowanych i zawiłych, mianowicie orientacji ideowo-politycznych reprezentowanych przez prasę polską okresu międzywojennego. Przeprowadzane już przed wojną i podejmowane także w ostatnich latach analizy rynku prasowego pod tym kątem widzenia są — przy wszystkich nieuniknionych odchyleniach i wątpliwościach — zgodne co do tego, że zdecydowaną przewagę zarówno pod względem liczby tytułów, jak i wysokości nakładów miała prasa o orientacji prawicowej i centrowej, w szczególności właśnie, gdy chodzi o dzienniki i pisma wielkonakładowe. Tak np. z przytoczonych przez A. Paczkowskiego materiałów z biuletynu informacyjnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z maja 1924 r. wynika, że na początku tegoż roku polska prawicowa i centrowa prasa polityczna obejmowała prawie 200 pism o nakładzie globalnym blisko 200 mln egzemplarzy, podczas gdy siły lewicowe miały w swej dyspozycji ok. 70 pism o nakładzie nie przekraczającym 45 mln egzemplarzy. Po przewrocie majowym tradycyjny podział na prawicę, centrum i lewicę stał się jeszcze mniej ostry niż przedtem, a często wręcz mylący z uwagi na to, że większość partii prawicowych i ich prasy znalazła się w opozycji wobec rządów sanacyjnych, a jednocześnie niektóre pisma o tradycjach lewicowych czy liberalno-demokratycznych przyjęły orientację mniej lub więcej prorządową (np. „Głos Prawdy”, miesięcznik „Droga”, czy wpływowy dziennik warszawski „Kurier Poranny”). Tak więc w nowej, pomajowej sytuacji nie wystarczały już tradycyjne kryteria (również zresztą mało precyzyjne): prawica, centrum, lewica. Coraz większą rolę w samookreślaniu się politycznym w nurcie lewicy i demokracji zaczęło odgrywać jeszcze jedno istotne kryterium — kryterium stosunku do sanacji.