Strona:Zbiór pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego.djvu/0802

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
— 802 —


791.PIEŚŃ VI.

Za starosty Marcyana,
Cesarza Maxymiana
Zrodził Dioskoros córę,
Nadobną Pannę Barbarę.
 
A ten mieszkał w Nikomedzkiém
Mieście pod cesarzem Rzymskim,
Nie znał Boga prawdziwego,
Bo był rodu pogańskiego.

Wychowawszy swoję córę,
Nadobną Pannę Barbarę,
Umyślił ją szlachetnemu
Mężowi dać bogatemu.

Ta zamęścia odm6wiła,
W panieństwie żyć poślubiła,
Prosiła ojca swojego,
By mieszkała w domu jego.

To słysząc ojciec smutliwy,
W myślach swoich frasobliwy,
Każe córce w wieży mieszkać,
Kiedy się nie chciała wydać.

W téj wieży dał wymalować
Bogi swoje wyrysować,
Słońce, miesiąc z planetami,
Z rozmaitemi gwiazdami.

Od tych oczy odwracała,
Ku niebu oknem patrzała,
Jako ten świat oświecają,
Jasnością swą napełniają.

Myśli, kto ten świat sposobił
I gwiazdami przyozdobił,
Kto nim rządzi i sprawuje
I kto nad niemi panuje.

W tém się jéj Anioł pokazał
I o Bogu z nią rozmawiał,
O Jezusie Zbawicielu,
O Duchu Nauczycielu.
 
O Trójcy Świętéj oświecał
I nad wszystko jéj zalecał,
Żeby w Trójcę uwierzyła,
W téj wierze duszę zbawiła

Z tego się rozweseliła,
Prawdzie Bożéj uwierzyła,
W téj wierze żyć umyśliła,
Mocno w niej się utwierdziła.
 
Przy téj wieży dał zmurować
Ojciec Barbary zbudować
Dom dla swego pomieszkania,
Dla córki dozorowania.

Kazał w nim dwa okna zrobić
I kosztownie przyozdobić,
Potém po swojéj potrzebie
Odjechał w krainę sobie.
 
Panna z wieży wystąpiła,
Ten budynek nawiedziła;
Każe okno trzecie zrobić,
Chcąc to przed ojcem wymówić.

Powrócił ojciec do domu
Widzi okno trzecie k' niemu;
Pyta się ojciec, dla czego,
Co jest za przyczyna tego.
 
Mówią: że twa córka miła
Tak nam to rozporządziła,
Że trzy okna zrobić dała,
Wymówić nas obiecała.
 
Córka ojcu powiedziała,
Na coby trzy okna chciała;
Mówi, żeby od téj doby
Wyrażały trzy Osoby:
 
Ojca, Syna, Ducha Świętego.
Boga w Trójcy jedynego;
Z chrześciańskim ludem tego
Wyznawam Boga prawego.

Słysząc ojciec to wyznanie,
Rozgniewał się bardzo na nię,
Że swe bogi pogardziła,
A w Jezusa uwierzyła.

Łaje ojciec córce swojéj,
Nie chce ją mieć w łasce swojéj,
Grozi, że ją chce zatracić
I okrutną śmiercią zgładzić.