Strona:Zarys dziejów miasta Tczewa.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Miasto Tczew dość długo stosunkowo zachowało wierność zakonowi. Po pożarze w r. 1433 własnych kłopotów miało dosyć, może za dużo, by o ogólnej biedzie, o ruchu szerzącym się w kraju pomyśleć. W r. 1440 nie było jeszcze dostatecznie odbudowane. Gdy w r. tym szacowano miasta: Starogard, Gniew, Nowe i Tczew, opodatkowano Starogard w wysokości grzywien 400, Gniew i Nowe w wysokości grz. 200, a Tczew w wysokości tylko 100 grzywien, jak pisze kronikarz Schneider. Jeszcze w roku 1442, gdy zakon tracił już ziemię pod nogami, wójt tczewski donosi w. mistrzowi, że gmina tczewska pozostaje nadal wierną i gotowa wszystko uczynić, co w. mistrz rozkazać zechce, a zgadza się nawet na podatek żeglugowy, który gdzieindziej był kamieniem obrazy. Ale zapewnienie wójta było zapoznaniem siły prądów nurtujących w obywatelstwie. Nieco później na zjeździe miast spotykamy jako delegatów miast obywateli Kusmalcz [1] i Hauenschild. O Kusmalczu wiemy, że był zwolennikiem oderwania Prus od zakonu. Był człowiekiem majętnym, synem bogatego obywatela, kupca Jana Kusmalcz. [1] Dzięki jego przeważnie wpływom miasto przystąpiło jako jedno z ostatnich do związku. Rada Związkowa zamianowała starostą starogardzkim, gniewskim, nowskim i tczewskim Jana z Jani w lutym r. 1454.
Wypowiedzenie posłuszeństwa zakonowi przez związek było powodem 13 lat trwających walk, w ciągu których miasto różne przechodziło koleje. Jan z Jani w bitwie chojnickiej uwięziony i przewożony do Malborga, zwiedził swój Tczew już jako więzień, gdyż mimo posiłki gdańskie znajdujące się w mieście zakon zdołał rychło po 3-dniowem oblężeniu dnia 29 września tegoż roku miasto zająć. W następnych latach aż do r. 1457 kilkakrotnie kusili się gdańszczanie o zdobycie miasta. Z dawna utrzymywane stosunki z Gdańskiem oraz praca stronników związku czyniły swoje, podrywając wiarę w zakon i torując drogę zdradzie. W r. 1456 tylko przypadek przeszkodził przejściu miasta w ręce gdańszczan. Rok później zaciężnicy krzyżaccy, nie odebrawszy od dłuższego czasu żołdu, sami wydali miasto i gród królowi polskiemu.

W uznaniu ofiar i wysług wojennych król podarował tczewskie województwo gdańszczanom. Przeszło ono w ich posiadanie 13 czerwca 1457 r. Na zawiadowcę terytorjum tczewskiego, gdańskiego, grabińskiego i gniewskiego powołali oni swego rajcę Otona Brambeke. Miasto natomiast powierzono 12 lipca Prandocie Lubieszowskiemu, który wytrwał na stanowisku przez jeden rok. Miejsce jego zajęli 12 lipca 1458

  1. 1,0 1,1 Studjował 1411 w Erfurcie a później był delegatem tczewskim na sejmik elbląski w dniu 2. 2. 1440.