Strona:Zarys dziejów miasta Tczewa.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Było to pierwsze miasto niemieckie na Pomorzu i stanowiło już w założeniu swem pewnego rodzaju państwo samodzielne, coś dotychczas nieznanego. Do tej jego właściwości powrócimy jeszcze później, omawiając zachowany nam wilkierz miejski z r. 1599.


∗                ∗

Osadnicy niemieccy tak mieszczanie jak i ziemianie, nie czuli się w gościnnym kraju gośćmi tylko, nie byli niemymi świadkami zdarzeń, czuli się tu mocno gospodarzami, stanowiąc czynnik poważny, z którym liczyć się wypadało, a w danej chwili i decydować mógł o losach kraju. Rychło się ku temu nadarzyła sposobność. Dla lepszego zrozumienia konfliktu na tle przywiązania do kraju, w którym osiedli, poświęćmy słów kilka ówczesnym zdarzeniom dziejowym.
Po śmierci Świętopełka gdańskiego r. 1226 zastajemy w Gdańsku Warcisława, a w Świeciu Mściwoja. Między Mściwojem a margrabiami brandenburskimi nastąpił układ obustronnej lenności. Mściwój wziął w lenno Pomorze swoje od margrabiów, a zarazem dał im w takież lenno ziemię białogrodzką w dowód nierozłączonej jedności, zawartej z margrabiami. Układ zawarty był w tym celu, by w razie potrzeby zapewnić sobie obronę i pomoc, a jak sam Mściwój powiada, dla bezpieczeństwa życia i pomyślności swej obrał sobie marchionów panami i opiekunami. Przypuszczał bowiem możliwość zatargu zbrojnego z bratem.
Z układu tego skorzystał już w r. 1269, kiedy uwięziony przez brata Warcisława, a następnie uwolniwszy się, prosił margrabiów, aby św. Katarzynie, Najśw. Marji Pannie, św. Mikołajowi, wszystkim św. św. i Panu Jezusowi Chr., a szczególnie księciu samemu, osobliwie też wiernym mieszczanom miasta Gdańska, a na koniec także tym z Pomorzan, którzy mu szczególnej wierności dochowywali, w pomoc przybyli, a wzamian obiecując im Gdańsk, gród i miasto. Czy roku tego margrabowie przybyli — niewiadomo, ale pewnem jest, że r. 1271, korzystając z wyprawy księcia do Kujaw, niemieccy mieszczanie z Gdańska i Tczewa wspólnie z Samborem oraz ziemianie niemieccy z obu kasztelanji porozumieli się z margrabią Konradem, żeby jemu oddać rządy, a Mściwoja usunąć. Porozumienie się i połączona z niem zdrada są niewątpliwe, gdyż grody i inne twierdze księcia opanowali i wielu poddanych, szlachty i prostego ludu życia pozbawili. Między nimi byli dziedzice Subków, Swarożyna, Mieścina i Postołowa. Panów tych Mściwój po zwalczeniu powstania za pomocą Bolesława Pobożnego, któremu się oddał w lenno, za zbrodnię majestatu ukarał, majątki im zabrał r. 1273 a Sambora z kraju wypędził.