Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/154

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.


    HISTORYA

    PATRYARCHY NOEGO.


    Nasz praszczur Noe świętym był
    I chadzał wciąż przed Panem,
    Jak ognia tak się wody bał,
    A wino pijał dzbanem;
    Za to go też miłował Pan,
    I w wszelkiej strzegł przygodzie.
    I gdy potopu nadszedł czas,
    Nie dał mu zginąć w wodzie.

     
    Przez dni czterdzieści padał deszcz
    Pan — ziemię wodą raził,
    Przez dni czterdzieści Noe pił,
    Z pod beczki nie wyłaził.
    Tak ocalona ludzkość trwa,
    I będzie trwać najwieczniej;
    A morał ztąd, że gdzie jak gdzie,
    A w szynku najbezpieczniej!