Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/141

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wszystkim wam, wszystkim przebaczam,
Z wszystkiemi pragnę żyć w zgodzie:
Ty liljo biała — ty różo,
W swej zakochana urodzie. —

Ty zimna biała konwaljo,
I ty fiołeczku uroczy,
— Tylko tej płochej rezedy
Nie chcę już widzieć na oczy!