Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/090

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



ODA
na cześć przezornego śmiertelnika.


Cześć przezornemu co bacząc na wieszcze
Kalendarzowe wróżby, w grudniu jeszcze
Złożył w swym lochu, na czas mrozów, wiatrów,
Drzewa z pięć łatrów!

Lub — mędrzej jeszcze nie spuszczając z oka,
Że cena drzewa może być wysoka,
Zwiózł do piwnicy swej na mrozów czasy
Koksu zapasy!

Styczeń, choć srogi, jemu nie doskwiera:
Niech tam termometr spada niżej zera!
Przy ciepłym piecu nie zazna on cierpień,
U niego sierpień:
 
Cześć i takiemu co dbały o jutro
Wcześnie się w paltot opatrzył lub futro,
I przed katarem się chroniąc — na ciele
Nosi flanelę!