Strona:Z niwy śląskiej.djvu/161

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A jakoś ojcom naszym Boże czynił,
Tak czynisz synom, tak czynisz i nam;
O, Tyś się nigdy w Twej łasce nie zmienił,
Tyś zawsze jeden, Tyś zawsze ten sam!

A toż o Panie! w dniu setnej rocznicy
Dziękczynne modry przed tron Twój Ci ślem
Za dobrodziejstwa Twej świętej prawicy,
Coś nam obficie zgotował w dniu tym.

Za ten dzień Panie, dziękujemy wielki
I za Twej świętej Ewangelii dar,
Za ten ojcowski dobry datek wszelki,
Za nawiedzanie skuteczne Twych kar.

A teraz Panie! w tern stuleciu nowem
Prosim Cię znowu, bądźże z nami, bądź!
Ach! zostań przy nas z Twojem świętem słowem
I zbór nasz duchem Chrystusowym rządź!

Umilkły modry i ucichły pienia,
Ale głos dziwny uderzył mój słuch;
Pośród cichego, świętego milczenia
Praojców naszych odezwa; się duch:

«My prześladowań ręką uciśnieni
Wznieśli z radością tej świątyni mur,
Za wolą Bożą z cegieł i kamieni
I założyli Chrystusowy zbór».