Strona:Z martwej roztoki.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SŁOŃ-MISTYK.


Po trzęsawisku lekko stąpał,
O skrzydłach nawet marzyć jął —
Gdy wzrok marzący w niebie kąpał,
Coraz to głębiej w błoto brnął...