Strona:Z martwej roztoki.djvu/188

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PUSTELNIK I PIELGRZYM.


— Witaj, który przychodzisz w Boże imię...
..............
Mizerny wygląd twój, pielgrzymie.
Szata twa stargana w strzępy —
Przez leśne musiałeś drzeć się ostępy.
Szkielet twój zeschły i chudy —
Pustynne na nim znać trudy.
Włosy twe zlepione błotem —
Niejedną-ś w polu musiał przebyć słotę.
Oczy twe krwawe, jarzące —
Wyżarło je okrutne słońce.
Na stopach twoich rany —
Czyś szedł przez las cierniany?
Na piersiach krwi strumyki —
Przez jaki szedłeś kraj dziki?
Mów — czy cię wilcy obstąpili?

— Szedłem przez kraj, gdzie ludzie byli...