Strona:Wspomnienia z mego życia (Siemens, 1904).pdf/146

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

opracowałem w rozprawie, przedstawionej berlińskiej akademii umiejętności i Towarzystwu angielskiemu: Society of Telegraph Engineers and Electricians.
Przeprowadzenie pierwszego telegrafu trans atlantyckiego zarówno dla mnie, jak i dla moich braci było powodem wielu bardzo przykrych przejść. Jedno z nich chcę tu opisać dlatego, że przypadło na bardzo stanowczą chwilę mego życia.
W r. 1874 zostałem wybrany na zwyczajnego członka królewskiej akademii umiejętności w Berlinie. Był to zaszczyt, który dotąd spotykał wyłącznie fachowych uczonych. Postanowiłem więc na uroczystem posiedzeniu akademii wygłosić mowę wstępną, według przyjętego zwyczaju. Wychodząc z domu, odebrałem z Londynu depeszę następującej treści: „Faraday dostał się między lodowce i tam zginął, zmiażdżony wraz z całą załogą.” Potrzebowałem niemałej siły woli, aby w stanie przygnębienia, w jakiem się znajdowałem po odebraniu hiobowej wieści, udać się na zebranie i wygłosić odczyt, który w żaden sposób nie mógł być odłożony. Tylko niewielu bardzo blizkich moich przyjaciół poznało po mnie, jak strasznie byłem wzburzony. Co prawda, od pierwszej chwili miałem nadzieję, że wiadomość tę w dowód życzliwości ukuli nasi przeciwnicy w Ameryce, zkąd pochodziła depesza. Tak się też okazało w istocie. Nie można było w żaden sposób dotrzeć do źródła tej wieści, a po upływie kilku dni zameldował „Faraday” szczęśliwe swoje przybycie do Halifaxu; gęsta mgła zatrzymała go dłuższy czas na pełnem morzu.
Szczęśliwie dokonane połączenie telegraficzne Europy z Ameryką odrazu podniosło sławę naszej londyńskiej firmy i zapewniło jej zaszczytne miejsce w przemyśle angielskim. Badanie własności elektrycznych naszych kabli, dokonane przez najwyższą w tej materyi powagę, Wil. Thomson’a, wykazało, że są wolne od wszelkich wad i błędów i pod