Strona:Współczesni poeci polscy.djvu/073

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


tego, lecz nie kochanego — i po roku umiera. Efekt humorystyczny wywołuje powtórzony przy każdej zmianie w życiu panny — opuszczenie przez kochanka, wyjście za mąż, choroba, śmierć — dwuwiersz przedstawiający obojętność przyrody na te katastrofy serdeczne:

Blady naonczas księżyc tkwił w błękicie
I nucił słowik w gęstwinie...

Meandrami nazwał Felicyan zwroty swej myśli w różne skręty zwiniętej i w różne strony skierowanej, jak rzeka Meander słynna w starożytności z mnóstwa swych zagięć. Są to więc epigramata czyli fraszki, w których poeta składał wyniki swych spostrzeżeń, wrażeń, doświadczeń życiowych i rozmyślań. Ogółem biorąc Meandry te, których mamy dotychczas 234, odznaczają się trafnością pod względem wewnętrznym, a zwięzłością pod względem formy. Przedstawia się tu nam Felicyan jako marzyciel nałogowy, który się nigdy już trzeźwości nie nauczy i bardzo zręcznie opisuje, jakie mu figle płata fantazya, a on się za to na nią nie gniewa, lecz ją do nowych zwrotów pobudza:

Gra wyobraźnia ze mną, niby w karty
Dziewczątko ładne.
To błyskiem oczu, to przez wdzięki zdradne,
To znów trefnymi żarty,
Tak mnie usidla wspólnik ten nic warty,
Że nawet nie wiem, kiedy w płatkę wpadnę.