Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 01.djvu/292

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


a których jedna stopa przykryłaby ten cały glob wraz z wszystkiem co się na nim mieści“.
Jeden z filozofów upewnił go, iż, w rzeczy samej, istnieją stworzenia inteligentne o wiele mniejsze niż człowiek. Opowiedział mu, nie wszystkie bajeczne rzeczy które Wergili opowiada o pszczołach, ale to co Swammerdam[1] odkrył, a Réaumur potwierdził sekcyą. Pouczył go wreszcie, jako istnieją zwierzęta będące dla pszczół tem, czem pszczoły dla człowieka, czem on sam, obywatel Syryusza, jest dla owych ogromnych zwierząt które wspomniał, a czem te ogromne zwierzęta są dla innych skupień, wobec których zdają się jeno atomami. Stopniowo, rozmowa stawała się coraz więcej zajmującą; wreszcie, Mikromegas przemówił w ten sposób:


VII. Rozmowa z ludźmi.

„O, inteligentne atomy, w których spodobało się wiekuistej istocie okazać swą zręczność i potęgę, musicie, bezwątpienia, kosztować, na swoim globie, radości bardzo czystych; mając bowiem tak mało materyi i zdając się samym tylko duchem, musicie spędzać życie jedynie na tem aby kochać i myśleć: oto prawdziwe życie duchów. Nie widziałem nigdzie doskonałego szczęścia, ale musi ono bezwątpienia mieszkać tutaj“. Na to odezwanie, filozofowie potrząsnęli głową; jeden zaś, szczerszy od innych, wyznał poprostu, iż, jeśli się wyłączy szczupłą liczbę mieszkańców bardzo małego zażywających uważania,

  1. Swammerdam, przyrodnik holenderski, zajmował się sekcyonowaniem owadów i poczynił doniosłe spostrzeżenia; Réaumur, znakomity fizyk i naturalista.